I to jest BIOGRAFIA! Oto przykład przepięknie opowiedzianego życia, za co Janowi Grzegorczykowi należą się wielkie brawa. UKRYTY - PRZYPADKI ROMANA BRANDSTAETTERA, to portret ujmujący, dopracowany, pełen "czucia" i "odczuwania", wrażliwy, ale i szalenie profesjonalny w swej dziennikarsko - detektywistycznej formie.
UPADEK czyta się jak najlepszą powieść. Jan Grzegorczyk - jak to powiedział sam Brandstaetter - "nosi znamiona genialności" (wprawdzie chodziło o jego pracę... ja to rozszerzyłam na osobę). Już w samym PROLOGU czytelnik dostaje bogactwo pięknych zdań, mnogość interesujących faktów i doskonałe drzwi do imersji.
"- Czemu chcesz napisać tę książkę? Czy nazwisko Brandstaettera dziś cokolwiek komuś mówi?
- Myślę, że niewielu, ale tym, którym mówi...ratuje życie. (...)"
Właściwie ten cytat - z PROLOGU - powinien wystarczyć, by po tę książkę sięgnąć. Mnie PROLOG zaprosił wręcz agresywnie - do poznawania całości. Prawda jest taka, że na którejkolwiek stornie otworzy się tę opowieść, znajdzie się coś cennego. Roman Brandstaetter, był osobą niezwykłą, pełną sprzeczności - sprzeczności, które jak sam twierdził, są świadectwem człowieczeństwa.
Grzegorczyk sprawił, że historia Brandstaettera żyje na kartach książki. Mamy tu błyskotliwie, mądre DIALOGI. Bark jest paplaniny, a z każdej rozmowy czytelnik wynosi wiedzę, mądrość i nie mówię tu o "złotych myślach", ale o prawdziwych myślach, które są pozbawione patosu a pełne doświadczenia. I ponownie z PROLOGU (zaznaczam, że to tylko PROLOG, a już mamy tu bogactwo przepastne, literackie i życiowe) piękne zdanie, które sam autor określił mianem "liny ratunkowej", jednej z wielu rzuconych przez Brandstaettera "Noc po to zapada w sercu człowieka, by na jego dnie zajaśniały gwiazdy". Ktoś może zaraz powiedzieć, że to typowa "złota myśl", ale własnie nie - nie w kontekście, nie - gdy zaczniemy o niej myśleć w kontekście przeżytych "ciemnych, mrocznych nocy naszego życia".
UKRYTY z miejsca daje o sobie świadectwo, jako o książce biograficznej z najwyższej półki. Grzegorczyk wiedział, o kim pisze, znał BRANDSTAETTERA i dzięki temu jest to także opowieść posiadająca znamiona osobistej - trochę, jakby autor uchylał drzwi do swego domu. Ja miałam wcześniej kontakt z twórczością BRANDSTAETTERA, coś niecoś wiedziałam o jego życiu - najbardziej jaskrawe fakty - ale dzięki tej książce mogę wejść głębiej. Ponadto ogromnie cieszę się, że UKRYTY powstał, bo więcej osób OBECNIE może zapoznać się z tym niecodziennym, pełnym sprzeczności życiorysem... który inspiruje i... potrafi ratować.
UKRYTY został pięknie wydany - godnie wydany przez Zysk i S-ka! W środku odnajdziecie nie tylko zajmującą treść, ale również fotografie, które pozwolą lepiej wpaść w świat człowieka genialnego. Człowiek, który powinien być poznawany na nowo i na nowo i na nowo. POLECAM!
... ratuje życie
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki
π






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz