HILDA jest jedną z moich ulubionych postaci komiksowych. Luke Pearson stworzył świat, który chce się odwiedzać i postaci, z którymi czuje się więź. Z miejsca poczułam wielką sympatię do bajki na podstawie HILDY, niezwykle oczarował mnie świat przedstawiony i kreska! Dlatego też ogromnie się ucieszyłam na wieść, że Pearson postanowił rozszerzyć to uniwersum o nową "podserię" do HILDY, mianowicie HILDA I ROŻEK, gdzie śledzimy przygody dziewczynki i jej niezwykłego, czworonożnego przyjaciela.
HILDA I ROŻEK doczekała się na tę chwilę trzech tomów, ale ja mam nadzieję, że na trzech się nie skończy. Wprawdzie HILDA I ROŻEK skierowana jest bardziej do młodszych czytelników i nie jest tak wieloznaczna, wielowątkowa jak oryginalna HILDA, ale urok wciąż działa i serduszko się cieszy na nowe przygody.
Pearson zdecydowanie jest artystą wyróżniającym się na tle konkurencji. Po pierwsze świetnie pisze, jego dialogi są naturalne i nie są banalne. Po drugie kreska i kolory kupiły nie od pierwszej chili, od poznania, od spojrzenia! Po trzecie, to po prostu jest niezwykle miłe i niesie kochane, puchate przesłanie.
KAMIEŃ Z KOSMOSU, to szalona opowieść z KOSMOSEM w roli ważnej. Dostajemy tu lekcję przyjaźni i oddania, ale również dobroci, opiekuńczości i skutecznego dialogu. W mojej ocenie jest to najlepszy, jak do tej pory, tom HILDY I ROŻKA. Czuła, rożkowa opowieść, w której HILDA jest... HILDĄ, a ROŻEK ratuje świat.
coś spadło z nieba
HILDA I ROŻEK
tom 3
krótkie gatki
Wydawnictwo Kultura Gniewu
egzemplarz recenzencki
π






.jpg)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz