Nie jest tajemnicą, że TYMEK & MISTRZ, to seria, którą baaaardzo lubię. Każdy kolejny tom sprawia mi nieskrywaną radość. Cenię sobie prosty humor, zabawne gagi, sytuacje, przepadam za bohaterami i tym, że wszystko jest tu poczciwe, miłe, radosne, kolorowe, magiczne...
TYMEK & MISTRZ - SMOCZY SKARB, to już tom 7 (a 8 jest w przygotowaniu i zapowiada się rajdowo). Bez ściemy - okładka jest jak do tej pory najlepsza. Dlaczego? Cóż... przepadam za TOLKIENEM, a tu trudno nie mieć skojarzenia z HOBBITEM.
Nasz SMOK pojawia się zaraz w pierwszej opowieści i rozwala system - księgowy, a dalej jest tylko śmieszniej i zabawniej. Zdecydowanie jestem fanką sposobu opowiadania nam przygód TYMKA & MISTRZA. Mamy tu podział na krótkie historyjki, z których każda mogłaby spokojnie istnieć samodzielnie. Szalenie dobry zabieg, który sprawia, że każda heca jest oddzielnym rozdziałem, w który łatwo wpaść.
Tutaj naprawdę wszystko mi odpowiada. Jestem zauroczona prostymi dialogami i żartami, które sprawiają, że czuję się jak roześmiany dzieciak. Oczywiście do bólu łaskoczą mnie też ilustracje - rysunki są znakomite, pełne emocji, ruchu, adrenaliny! Baśniowy, absolutnie baśniowy świat!
Polecam każdemu, kto chce się tak normalnie, tak zwyczajnie, tak poczciwe pośmiać... lub choć uśmiechnąć. W tym tomie znajdziemy smoka, króla, złoli, góry, plażę, latające dywany i wiele, wiele wiele więcej. Polecam!
mój skarb!
TYMEK & MISTRZ
tom 7
krótkie gatki
Wydawnictwo Kultura Gniewu
egzemplarz recenzencki
π









Faktycznie, z pyska całkiem podobny do Smauga :)
OdpowiedzUsuń