Co można napisać o książce, która jest piekłem? Jak ją ocenić, jak zachęcić do czytania? Nie wiem. Wiem tylko tyle, że poznając rozdział po rozdziale, wybierając fragmenty, zapoznając się powoli z treścią - czuje się ból, obrzydzenie do ludzkiego gatunku, ale też i dalszą potrzebę zgłębiania tematu. Dlaczego? Bo dzisiaj historia jest kuta pod politykę a prawda staje się tylko niewygodnym dodatkiem. Dlatego! Właśnie dlatego warto w swojej biblioteczce mieć SZPITAL W PIEKLE - HISTORIE LEKARZY-WIĘŹNIÓW W AUSCHWITZ Bogdana Musiała.
Autor wykonał arcyogromną pracę! Jestem wzruszona tym, jak poważnie, jak starannie podszedł do tematu. Mnogość świadectw, konkretnych historii, druzgocących faktów a przy tym zdrowy rozsądek w pisaniu - brak patosu, samo życie. Mamy tu do czynienia z pracą całościową, godną tematu i ludzi. Wielki szacunek do autora.
W tej książce dowiemy się jak funkcjonował obóz, jaki był podział obowiązków, jak sztywny plan działania i jak dramatyczny brak wyboru tworzył monstra.
Takie to szalone - "opieka zdrowotna" w obozie zagłady! Takie to pokraczne! Takie jaskrawo - dziwaczne. SZPITAL! SZPITAL W PIEKLE! jest coś takiego? SZPITAL W PIEKLE? Na czym polegało "leczenie"?! Ja czytam tę książkę z ogromnym trudem poznawania nowych faktów. Źle przyjmuje się te treści, ale przyjąć je trzeba.
Monumentalne dzieło, godne, staranne, w swej dokładności i sumienności piękne. To swoisty hołd, ale i oddanie sprawiedliwości przeszłości. Niezwykle ważna pozycja, która jeszcze długo będzie gościem w mojej głowie i na mojej półce. Nie jest to przyjemna lektura - nie może być - ale jest istotna, arcyistotna. Napisana świetnie, odkrywająca odmienne perspektywy, skupiająca się na SZPITALU w miejscu, gdzie ludzie byli eksperymentem. Nie wiem jakich słów użyć, by nie obrazić przeszłości, by nie naruszyć powagi tematu. Koniecznie - niech każdy sprawdzi! I bardzo cieszy mnie fakt, że książka dostępna jest dla niemieckiego czytelnika.... bardzo mnie to raduje. Bardzo.
upadek
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki
π





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz