Łączna liczba wyświetleń

sobota, 21 marca 2026

#recenzjePi "CZARNA KREW" Barbara Augustyn

CZARNA KREW Barbary Augustyn, to solidne fantasy, mroczne i ciągle "w drodze". Poznajemy bohaterów stopniowo, widzimy różne perspektywy, odmienne oblicza budowanej konsekwentnie magicznej struktury. Pisarka sprawnie snuje opowieść, którą można porównać do WŁADCY PIERŚCIENI (wielość perspektyw, zmiana planów), jak i do KOŁA CZASU (atmosfera, krajobrazy, postaci, intrygi, klimat), a również do WIEDŹMINA (stwory, mitologia, światotwórstwo).

Książkę czyta się szybko i jest napisana bardzo dobrym stylem. Dialogi nie są nużące, a opisy intrygujące. Uważam, że to było ciekawe spotkanie z fantastyką, może nie jest to oryginalna i spektakularna odsłona tego gatunku, ale z pewnością zasługuje na uwagę. Ma w sobie mroczne struny, ale jest też magiczna lekkość, która osnuwa rzeki, zamki, miasta, wsie i lasy.


W przypadku CZARNEJ KRWI warto zwrócić uwagę na jej metaforyczny charakter. Oczywiście nie mogę zdradzić, co to za metafora, ponieważ musiałabym zdradzić rozwiązanie fabuły, koniec i przesłanie - a to raczej wskazane, by każdy odkrył samemu... jednak jest to obraz i smutny i pokrzepiający... bo czasem tak bardzo można się mylić - całe życie zbudować na kłamstwie, by na końcu odkryć, że było się głupcem.

podróż ku prawdzie
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki

   π

piątek, 20 marca 2026

#recenzjePi "20 TYSIĘCY POWODÓW, ŻEBY ODNALEŹĆ MIKOŁAJA detektyw MIŚ ZBYŚ na tropie" Piotr Nowacki, Maciej Jasiński, Tomasz Kaczkowski

UWAGA! UWAGA! Mamy wspaniałe wznowienie uroczego, bystrego, dociekliwego i niezwykle inteligentnego DETEKTYWA MISIA ZBYSIA - 20 TYSIĘCY POWODÓW, ŻEBY ODNALEŹĆ MIKOŁAJA. Jest to jeden z moich ulubionych tomów w całej serii, dlatego też apeluję - bierzcie i czytajcie! 

Bardzo lubię te komisy. Są takie po prostu DLA DZIECI i po prostu RADOSNE. Jestem też za każdym razem zauroczona odwołaniami do znanych filmów, bohaterów z popkultury - i to są zawsze mrugnięcia okiem autorów do dorosłych czytelników. 

To, co w tych opowieściach zawsze działa, to przede wszystkim relacja jaka łączy dwóch głównych bohaterów, czyli MISIA ZBYCIA i BORSUKA MRUKA. Ta para potrafi rozbawić, podnieść na duchu i sprawić, że i małemu i dużemu robi się ciepło na serduszku. 

Mamy, jak zawsze w przypadku tej serii, piękne, intensywne kolory, charakterystyczną, groteskową kreskę, oraz dialogi, które bawią i uczą. Moje ulubione są plansze z ilustracjami pełnymi szczegółów na całą rozpiętość skrzydeł - kartek. Tutaj zawsze przypomina mi się GDZIE JEST WALLY? - i jest to miłe wspomnienie z dzieciństwa. Czyli POLECAM!!!


misja MIKOŁAJ 

seria DETEKTYW MIŚ ZBYŚ na tropie 

krótkie gatki 

Wydawnictwo Kultura Gniewu 

egzemplarz recenzencki

   π




czwartek, 19 marca 2026

#recenzjePi "ISOLA" Allegra Goodman

Życie pisze najlepsze historie, a historia Marguerite jest prawdziwie wyjątkowa. ISOLA pióra Allegry Goodman jest opowieścią o sile, odwadze, miłości i walce... jest też opowieścią o wierze, która pomogła przetrwać, choć przecież - Bóg ją opuścił...

Podczas lektury targają czytelnikiem emocje od złości, wściekłości po rozpacz i lęk. Za każdym razem, gdy uświadamiamy siebie, że to nie tylko fikcja literacka, że czytamy o kimś, kto żył, to był, kto kochał i walczył i kto samotnie na wyspie czekał na cud. Przerażająca droga kobiety niewinnej, którą życie oszukało, lecz ona się oszustowi postawiła - nie pozwoliła się zabić!


Dla mnie szalenie intymna podroż, w której odbijają się obawy drżących z zimna kobiet, pozostawionych przez kłamców na samotnych wyspach. Nasza główna bohaterka, to siłaczka, młoda wiekiem, stara umysłem - mądra. Trudno wyobrazić sobie siebie w tak ekstremalnej sytuacji - a jednak ten życiorys inspiruje i dodaje otuchy... by rano wstać i walczyć, mimo zdrajców wokół, mimo samotności, złamanych serc, porzuconych nadziei, traum, biedy i pozornej nieporadności. Piękna historia! Piękna i wstrząsająca... wzruszająca, ale oburzająca. Potrafi wywołać wybuch nawet w spokojnej duszy.
Goodman sprawnie, płynnie, głęboko pisze. Jest to styl pełen szumu morza i fal rozbijających się o ISOLE. Ten opis brzmi romantycznie, ale nie jest to romantyczna opowieść. To życie do szpiku kości, do krwi, do końca możliwości. ISOLA kojarzy mi się klimatem z PRZEPASKĄ Z LIŚCI Patricka White'a - jest ona, jest trauma, jest walka i odwaga - tylko, że Marguerite istniała - naprawdę.


Polecam! Książkę przeczytałam w dwa dni - nie mogłam się oderwać. Zachwycająca, kameralna, świetnie napisana i mądra. Takie opowieści kształtują i uczą, ale też po prostu pokazują różne oblicza człowieka.

w cieniu historii jaśnieje Ona
Wydawnictwo Literackie
egzemplarz recenzencki

   π

wtorek, 17 marca 2026

#recenzjePi "Dwie nagie dziewczyny" LUZ


Sztuka i wojna. Obrazy i ludzie. Historia dziejąca się przed oczami DWÓCH NAGICH DZIEWCZĄT. Komiks autorstwa LUZ'a, pomysłowy, wypełniony fragmentami codzienności połączonymi ramą obrazu pędzla Otto Mueller'a. Niesamowicie intensywne doświadczenie przebywania jednocześnie ze sztuką, jak i z wszechogarniającym duszę niepokojem. Ten lęk, który artysta sączy kartka w kartkę, kadr w kadr niemal nie pozwala nabrać swobodnie oddechu. Rzeczy, wydarzenia dzieją się i nie można ich zatrzymać a widz wie, co ogląda, zna prawdę o historii, zna tragedię, którą wyświetla mu przed oczami LUZ.


W tym dziele graficznym zachwyca wiele, ale na mnie chyba największe wrażenie zrobiła wielowymiarowość, wieloplanowość tego komiksowego medium. Tutaj oczy DWÓCH NAGICH DZIEWCZYN oglądają to, co się dzieje bezpośrednio przed nimi, jak i w dalszych planach, a w dalszych planach często rozgrywa się prawdziwy horror - hitlerowskie szaleństwo.


Zadziwia połączenie piękna, sztuki, delikatności, niewinności - z okrucieństwem. Lecz jak to w życiu - jedni są zdolni do rzeczy pięknych, drudzy są zdolni do największych zbrodni. DWIE NAGIE DZIEWCZYNY, są pełne sprzeczności, ale sprzeczność ów wypływa z prawdy, z natury ludzkiej, z jej odwiecznej skłonności do niesprawiedliwości, uciskania słabszych, przekonania, że moja prawda jest prawdziwsza od twojej.


LUZ ma wyjątkowy styl, który na pierwszy rzut oka zdaje się być taki prosty w odbiorze - są to jednak tylko pozory, ponieważ za powierzchownie szybką kreską kryje się dwuznaczność, metafora i głębia. Mamy tu do czynienia z całą "rzeszą" emocji, które wrzeszczą z kart komiksu i czasem osypane gorzkim humorem, czasem miękkim gestem, czasem ostrym słowem - trafiają w samo sedno druzgocącej przeszłości.
W tym dziele jest wiele smaczków, ale jeden wyjątkowo mnie ujął... nie powiem więcej, jak tylko słowo "chłopiec" - kto przeczyta, zrozumie. DWIE NAGIE DZIEWCZYNY przepełniają obrazy, które kojarzy każdy, kto choć trochę interesuje się pięknem. Jest to opowieść wspaniale opowiedziana! Pięknie narysowana i odpowiednio pokolorowana. Tu wszystko jest takie... wystawowe... nawet śmierć. POLECAM!

kto widział, ten wie
Wydawnictwo Kultura Gniewu
egzemplarz recenzencki

   π

niedziela, 15 marca 2026

#recenzjePi "HOKUS-POKUS" Kurt Vonnegut

Kurt Vonnegut, to nie był jakiś tam zwykły pisarz - to był wizjoner i człowiek obdarzony sokolim wzrokiem oraz ciętym językiem... przyprawionym czarnym humorem. Był też osobą tzw. doświadczoną życiowo i własnie ta jego satyra na codzienność i ironia na politykę pozwoliła mu stworzyć dzieła, które nigdy, absolutnie nigdy (niestety) nie stracą na ważności. Lub stracą, jak Ziemią zaczną rządzić... bo ja wiem... alpaki?

HOKUS-POKUS jest moim kolejnym spotkaniem z twórczością tego wyjątkowego autora. Początek miałam z nim trudny - zaczęłam od KOCIEJ KOŁYSKI - której zdaje się, zupełnie nie zrozumiałam. Po prostu byłam jeszcze za mało "doświadczona życiowo". Obecnie tego pisarza cenię i uważam, że w kabaretowy sposób pokazuje koszmar Ziemi oranej rękami ludzi.


Nasz główny bohater, weteran wojny w Wietnamie, staje się nauczycielem, więźniem i nauczycielem, nauczycielem, nauczycielem... więźniem, więźniem, więźniem - weteranem do krwi. Wszystko to w ironicznym stylu pamiętnika, gdzie jego przemyślenia, na pierwszy rzut oka od czapy, tak naprawdę za każdym razem wbijają w "cywilizowany" świat ostrą wykałaczkę. Auć!


Wojna, to temat - obecnie - arcypopularny. Wszyscy zastanawiają się, kiedy (do cholery!) wybuchnie?! Kiedy (do cholery!) ten świat podpalą ludzie po raz enty?! No cóż... kiedy? Nie wiem. Że podpalą? To pewne. Zatem idąc za tym tematem myślę, że warto tu przytoczyć fragment z rozmowy między głównym bohaterem, weteranem tej samej wojny, co jego rozmówca:
"- To znaczy, że obaj wiemy - powiedział - jak to jest, kiedy za niebezpieczną misją, jaką pełnisz w obcym kraju, stoi podszyte pychą szaleństwo innych!"
Panowie stali po przeciwnych stronach - a jednak wnioski są takie same dla obu tych stron... ciekawostka.


HOKUS-POKUS, to nabity inteligentną, ostrą ironią traktat o ludzkiej... pomyślmy? głupocie, okrucieństwie, pysze, chciwości, brutalności i pochopności... oraz lekkomyślności w decydowaniu o życiu - i n n y c h. POLECAM!

tak zaczarować świat, by ginęli za nas głupcy
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki

   π

sobota, 14 marca 2026

#recenzjePi "SANGOMA przeklęci z Kapsztadu" Caryl Férey (scenariusz), Corentin Rouge (ilustracje)

SANGOMA - PRZEKLĘCI Z KAPSZTADU, to komiks, od którego nie da się oderwać. Niesamowicie angażujący, wciąga bezwzględnie i trzyma w napięciu do samego końca. Trudno zrobić oddech, bo ze strony na stronę atmosfera robi się gęstsza a wydarzenia pędzą przy hukach wystrzałów. Jest to też komiks bardzo "seksowny", z ostrą kreską i świetnie dobranymi kolorami, które budują klimat kadr po kadrze.


Lecz ta opowieść jest przede wszystkim wstrząsająca na wielu poziomach. Mocno osadzona w kapsztadzkich realiach poapartheidowych, gdzie dochodzi do ciągłych tarć między czarną, rdzenną społecznością, a białą mniejszością, która posiada ziemię i tak naprawę rządzi. Czytelnik przygląda się niesprawiedliwości, ale i odsłaniają się przed nim straszne, wyjęte z największych koszmarów zabobony wypływające ze slamsów, marginesu społecznego. W tym całym zamieszaniu poznajemy świetnie skonstruowanych bohaterów. Na pierwszy plan wysuwa się gliniarz Shane Shepperd, ale mamy też jego kochankę, córkę lidera afrykanerskiej skrajnej prawicy, są też właściciele winnicy i ich pracownicy, oraz sekrety z przeszłości i jest porwane niemowlę...


SANGOMA, to wstrząsająca podróż do miejsc, do których raczej turysta nie zagląda. Jest to twardy obraz problemów, które dotykają Afrykę - jej mieszkańców - w całościowym, niemal kontynentalnym ujęciu, ponieważ tarcia polityczne, to codzienność, podobnie jak przemoc, gwałty, porwania, zabobony, bieda i gangi oraz oczywiście korupcja. Mamy tu do czynienia z "odciętą" dłonią Afryki, która pokazuje tylko, że kontynent krwawi. Bardzo ciekawa, ale i ważna opowieść, w której dominuje poczucie niesprawiedliwości, ale i wakli o resztki godności.




Komiks jest fantastycznie wydany. Piękny papier, kolory, kreska. Scenariusz wciąga i nie pozostawia czytelnika obojętnym. Jest też humor, który nieco rozładowuje ciężką atmosferę, ale i on jest słodko-gorzki. Uważam, że zdecydowanie warto sięgnąć po tę pozycję.

w świecie żmij i sępów 
nonstopcomics
egzemplarz recenzencki

   π

piątek, 13 marca 2026

#recenzjePi "OBDAROWANA" Suzumi Suzuki

Niespełna sto stron OBDAROWANEJ sprawia, że powietrze zaczyna drżeć. Rzec można - nowelka - krótka opowieść o traceniu matki... Smutna opowieść, o życiu, które skazane było na ból. Suzumi Suzuki pisze zdania jak szpilki, bezwzględne opisy zwykłych czynności, które składają się na dźwięki umierania. I ten klucz... przekręcany w drzwiach - do mieszkania ukrytego w szczątkach przeszłości.

Zdecydowanie ta książka nie podnosi na duchu. OBDAROWANA raczej osacza, powoli zniewala lękiem i dzikim niezrozumieniem wszechobecnego okrucieństwa w każdej małej rzeczy, w najdrobniejszym przedmiocie, w geście, spojrzeniu, oddechu. Mamy do czynienia z chwilą przejścia ze stanu mam matkę - do stanu nie mam matki. Jest też ciężkie od papierosowego dymu pytanie: Czy ona mnie kiedykolwiek kochała?


Dziwna jest to opowieść, z bohaterką - pracownicą seksualną, która swoje życie postrzega jako naturalną kolej rzeczy. Tak musiało być. Kropka. I obok tej naszej bohaterki chodzi alkohol, depresja i choroba. Ten trójkąt składa się na jej najbliższych znajomych i zaklęta w nim pali, by zatrzeć poczucie straty - a traci siebie każdego dnia.


OBDAROWANA, to rodzaj pożegnania, specyficznego pożegnania, bo niemal zupełnie pozbawionego słów. To pożegnanie mieszkania, miejsc, przedmiotów, dotyku skóry, zapachu matki, która zadawała ból. A może tak rozpaczliwie starała się zmienić los córki - sprawić, by córka nie stała się nią.. lecz rozpacz rodzi desperację, a desperacja pcha córkę w przyszłość, którą matka chciałaby najchętniej spalić.

życie, które się powtórzyło
bo.wiem
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
egzemplarz recenzencki

   π