Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 15 lutego 2026

#recenzjePi "ISLANDER 1- wygnanie" Caryl Ferey (scenariusz), Corentin Rouge (rysunki)

ISLANDER 1 WYGANIE, to komiks, który niewątpliwie zwraca na siebie uwagę. Już okładka przykuwa wzrok, bo spojrzenie jednego z głównych bohaterów tej opowieści jest pełne emocji, mroźne i zarazem gorące. Pierwsze ujęcia zaraz wciągają czytelnika w wir wydarzeń i budzą skrajne uczucia - trudno sympatyzować... właściwie z nikim nie da się do końca sympatyzować, bo nawet pozytywny bohater zdaje się tak zakleszczony w przedstawionej rzeczywistości, że niespecjalnie chcemy się z nim utożsamiać... ale o dziwo ten brak jedności z bohaterami wcale nie wyklucza empatii.



Pierwszy tom ISLANDERA - WYGNANIE, to ciągła walka o przetrwanie. Autorzy przełożyli - przyznaję - że dość grubą kreską, obecną sytuację związaną z imigrantami przybijającymi do portów Europy. Nie jestem tym porównaniem jakoś ani zachwycona, ani zniechęcona - obecnie wiele dzieł wizualnych bazuje na takich odniesieniach i pozornej zmianie perspektywy. Czasem to się udaje, czasem mniej - w przypadku ISLANDERA jest o tyle ciekawie, że nawiązuje on także to historii z II wojny światowej, do globalnego ocieplenia i innych fotogenicznych katastrof. Cała mieszanka wypada... wciągająco, bo wciągnęła mnie ta opowieść od pierwszego ujęcia i nie puściła do ostatniego.



Dramatyczne wybory, walka o życie, brutalność, podwójna moralność, polityka, rodzinne nieporozumienia, ostry mróz, zimne morze, niebezpieczeństwo i świetna kreska. ISLANDER jest warty poznania i czekam na kolejny tom z niecierpliwością.. bo ten pozostawił mnie w napięciu.

byle dalej
ISLANDER
tom 1
nonstopcomics
egzemplarz recenzencki

   π

sobota, 14 lutego 2026

#recenzjePi "ROZMOWY O MIŁOŚCI" Natasha Lunn

WALENTYNKI zobowiązują - do czytania o miłości. Idąc więc za tym zdaniem, muszę polecić książkę Natashy Lunn ROZMOWY O MIŁOŚCI, a nie jest to książka tak oczywista, jakby mogło się w pierwszej chwili wydawać... bo co my tak naprawdę wiemy o MIŁOŚCI?

Natasha Lunn, choć w dużej mierze bazuje na własnych doświadczeniach, to jako dziennikarka pyta też innych i te wywiady zamieszcza w swojej książce. Interesujące jest to, że choć pytania często się powtarzają, to odpowiedzi bywają zupełnie inne. Co człowiek, to historia. Razem jednak tworzą spójną całość i ofiarują czytelnikowi obraz miłości przepracowanej przez lata poszukiwań, błędów, płaczu, bólu - ale przede wszystkim odbiorca jasno widzi, że nawet najtrudniejsza droga jest warta pokonania, gdy na końcu niej znajduje się spokój, harmonia bycia pełnym człowiekiem, kochaną istotą - przez siebie i kogoś...


ROZMOWY O MIŁOŚĆ, to bardzo dobrze napisana i mądrze skonstruowana książka. Czyta się ją z zaciekawieniem i nie jest ani tanim przewodnikiem, ani banalnym ujęciem miłości, które można spotkać w niemal każdym filmie z wątkiem romantycznym. Tutaj mamy prawdziwych ludzi i ich prawdziwe doświadczenia. Nie zawsze poruszana w tej pozycji jest miłość dwojga ludzi. Mamy dużo o miłości do dzieci, do siebie, do rodziców - mamy też przyjaźń, tak niedocenianą, która jednak jest jednym z najpiękniejszych obliczy miłości... o ile jest prawdziwa, a o takich przyjaciół trudno.



Książkę polecam. Jest skonstruowana "dziennikarsko", lubię wywiady, zwłaszcza dobre... może te nie są mistrzowskie, ale dobre na pewno. ROZMOWY O MIŁOŚCI, to idealna pozycja na prezent, zarówno dla kobiety, jak i mężczyzny, ale rodzicom, dziadkom, przyjaciołom - również! To spokojne rozważania o tym, co w życiu ważne.

o co chodzi z tą miłością?
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki

   π

środa, 11 lutego 2026

#recenzjePi "MIYAZAKI świat w animacji" Susan Napier

Ostatnio jestem w temacie Studia Ghibli, a zwłaszcza MOJEGO SĄSIADA TOTORO i PODNIEBNEJ POCZCIE KIKI. Nie dziwota zatem, że gdy ujrzałam książkę o twórcy tych światów - zaraz postanowiłam przeczytać. I dobrze zrobiłam!

MIYAZAKI ŚWIAT W ANIMACJI, jest pozycją obowiązkową dla fanów artysty, ale też i dla artystów w ogóle. Jest też pozycją idealną dla każdego, kogo interesuje Japonia, jej historia i jej wpływ na dzieła sztuki, kultury, animacji. W tej książce dostajemy drobiazgowy, pieczołowicie przygotowany, precyzyjny obraz MIYAZAKIego, ale i obraz jego ojczyzny i tego jak wydarzenia z dzieciństwa rzutują na dalsze życie - i w tym wypadku na twórcze życie.
Susan Napier prowadzi czytelnika przez świat animatora, przez drogę, jaką przeszedł od chłopca, po mężczyznę. W pięknym stylu "zwiedzamy" świat artysty, który jest pełen metafor, nawiązań do trudnej historii Japonii, ukłonem do dojrzewania i podróżą w wyobraźnię, fantazję, która pomaga przetrwać największe trudy, burze życia.


Twórczość tego człowieka jest wielowymiarowa. Łatwo zobaczyć w jego pracy silny związek z przyrodą, która staje się niemalże jego systemem religijnym, jego Bogiem, przyjacielem, miłością. Bohaterowie, których tworzy z taką pasją, zaangażowaniem, skupieniem - są postaciami wielowymiarowymi, skrywającymi zagadki człowieczeństwa - lub jego braku.


Animacje MIYAZAKIego są tak dobre, bo są celne i wiecznie aktualne. Dramaty przedstawione za pomocą ruchomego, kolorowego, oryginalnego ilustratorsko obrazu dotykają każdego. Trudne sytuacje, wręcz sytuacje bez wyjścia - spotykają mnie, Ciebie, ich, nas. Taki jest świat - a świat ów animacyjnego geniusza jest dodatkowo fantastyczny, jest ucieczką w wyobraźnię, która daje ukojenie... choć na chwilę. Bardzo polecam książkę i polecam zapoznanie się z filmami tego niezwykłego artysty.

poszukując Totoro
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
bo.wiem
egzemplarz recenzencki

   π

poniedziałek, 9 lutego 2026

#recenzjePi "TANIEC ZE SMOKAMI marzenia i pył" George R.R. Martin

Zaskakująco dobrze mi się wróciło do świata PIEŚNI LODU I OGNIA George'a R.R. Martin'a. TANIEC ZE SMOKAMI. MARZENIA I PYŁ, to historia dziejąca się równolegle z wydarzeniami z UCZTY DLA WRON... i świetnie, tylko ja mam spory mętlik, bo moja pamięć okazała się zawodna w stopniu doskonałym i muszę odświeżyć sobie właściwie całą serię. Uwielbiam dialogi, opisy Martin'a, jego pisarski kunszt, ale moje nagromadzenie fantastyki w głowie - to, że czytam sporo, sprawiło, że mocno się pogubiłam, choć ogół sytuacji znam.

Niemniej jednak - choć pobieżne - przekartkowanie TAŃCA ZE SMOKAMI sprawiło mi wiele radości czytelniczej i ugruntowało moją opinię o autorze, jako o człowieku, który panuje nad fabułą po mistrzowsku. Martin zna swoich bohaterów i swój świat, ale nie tylko zna, bo stworzył, ale zna każdy jego zakamarek z dokładnością - a świat ten jest skonstruowany drobiazgowo, więc twórca musi odznaczać się wielką dyscypliną, by każdy klocek do siebie pasował.


To co uderza w tym tomie, to piękno opisów, budowanie klimatu i rozwijanie porzuconych w UCZCIE DLA WRON wątków i pogłębianie portretów bohaterów, których tak dobrze znamy - niestety mój umysł skaziły twarze serialowe, choć nie oglądałam, ale oczywiście widziałam jak wygląda w wersji "szklanej" Daenerys, czy Jon Snow... no tego już nie odpatrzę.


Jednak było to, jak wspomniałam pobieżne czytanie, szybkie z nastawieniem się na powtórkę, jednak musiałam przyjść z tym pięknym wydaniem od Zysk i S-ka! Całą serię wypuszczono z wielkim smakiem a ten konkretny tom, to już jest naprawdę mistrzostwo. Maciej Łaszkiewicz przeszedł sam siebie - co za obraz! Co za klimat! Co za kolory! Wszystko, absolutnie wszystko wygląda tu doskonale, począwszy od materiału idąc przez ilustrację, grzbiet, litery. Te wydania są piękne, a ten tom idealny!

powrót do mroku, intryg i gier
PIEŚŃ LODU I OGNIA
tom 5.1
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki

   π

niedziela, 8 lutego 2026

#recenzjePi "HAERELANDS zbiór pierwszy" Wojtek Odroń, Jachu Kaczmarczyk

HAERELANDS, to zbiór trzech komiksowych opowiadań z elementami fantastycznymi, które osadzono: PIERWSZE rok 649 pt. DLA NAJLEPSZEGO, DRUGIE rok 888 pt. WIEŻA, TRZECIE rok 814 LÓD. Dostajemy także DODATKI i bardzo ciekawą zapowiedź kolejnej odsłony świata HAERELANDS. 

To, co jako pierwsze wpada w oko, to oczywiście jakość wydania i okładka. Ta początkowa prezentacja wypada znakomicie. Uważam, że zarówno sposób wydania, użyte materiały, są znakomite, jak i projekt oprawy. HAERELANDS wygląda jak stara, pięknie okuta księga, ze zbiorem rycerskich opowieści. Naprawdę piękny projekt, szalenie zachęcający do poznania środka. 

Jak więc wypada środek? Bardzo dobrze! Każda z trzech opowieści, jest ciekawa i mocno metaforyczna. DLA NAJLEPSZEGO stanowi mocną krytykę zuchwałości. WIEŻA, to zagadkowa ucieczka przed światem, a LÓD jest opowieścią o miłości do życia.

Dialogi są bardzo proste, mają w sobie oczywistość, nieskomplikowaną formę, bezpośredniość i bardzo dobrze się je czyta. Jeśli chodzi o ilustracje, to są estetyczne, gładkie, ładne. Ogromnie podają mi się kolory, które budują świat przedstawiony nawet mocniej od kształtów. Kolory kreują specyficzną atmosferę, budują klimat i każde opowiadanie prezentuje klimat zgoła odmienny od poprzedniego. Autorom zdecydowanie wyszyły palny ogólne, krajobrazy, miejski zgiełk, morska przestrzeń, wiejska sceneria. Wnętrza także narysowane są z precyzją, architektura przykuwa uwagę, tylko z postaciami mam pewien problem a dokładnie z proporcjami i mimiką. Twarze są dla mnie jakieś takie... gładkie, chyba zbyt idealne - ale może to moja osobista preferencja. 

Podsumowując - z niecierpliwością czekam na kolejne zbiory, ponieważ mocno spodobał mi się ten metaforyczny świat HAERELANDS i chcę go lepiej poznać. Ten komiks jest dużym zaskoczeniem, ponieważ biorąc go do rąk spodziewałam się raczej rycerskich, czysto rycerskich opowieści - a tu wcale nie jest tak oczywiście. Metafora, to zdecydowanie najmocniejszy element pracy autorów Wojtka Odroń i Jachu Kaczmarczyka. 


nieoczywiste opowieści fantastyczne 

HAERELANDS 

zbiór pierwszy 

Wydawnictwo Kultura Gniewu 

egzemplarz recenzencki 

   π

sobota, 7 lutego 2026

#recenzjePi "WSZECHŚWIAT W PUDEŁKU nowa kosmiczna historia" Andrew Pontzen

Wszystko, co dotyka tematyki kosmicznej, tej wyjątkowej maszyny zwanej przez ludzi WSZECHŚWIATEM - znajduje się z miejsca w kręgu moich zainteresowań. Tak też jest z WSZECHŚWIATEM W PUDEŁKU. NOWĄ KOSMICZNĄ HISTORIĄ autorstwa Andrew Pontzen'a.

Mamy tu do czynienia z nieco innym podejściem do zagadnień jw. ponieważ autor skupia się na rozwoju technologicznym, wpływie systemów komputerowych, sztucznej inteligencji w kontekście nowej wiedzy o KOSMOSIE, jego ekspansji, rotacji, inflacji, mechaniki kwantowej, czarnej energii, czarnej materii, czarnych dziur itd. itp. To bardzo ciekawa perspektywa ACH i właśnie, jedną z ciekawszych rzeczy jest perspektywa - w właściwie stopień prawdopodobieństwa danego zdarzenia (przykład z kafeterią jest świetny).


Przyznaję, że nie jest to książka na raz. Wymaga od czytelnika skupienia i czasu a poruszane tematy nie prezentują się z miejsca kosmicznie. Zaczynamy bowiem naszą podróż od prognozy pogody - jednak w moim odczuciu naprawdę warto choć delikatnie ugryźć tę lekturę. Pontzen wplata ciekawe przykłady i dzięki temu WSZECHŚWIAT W PUDEŁKU ożywa, a nie jest tylko i wyłącznie rozważaniami i wyliczaniem osiągnięć technologicznych.

co będzie jutro nad nami?
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki

 π

czwartek, 5 lutego 2026

#recenzjePi "AWANTURA NA MORZU montgomery bonbon" Alasdair Beckett-King (tekst), Claire Powell (ilustracje)

AWANTURA NA MORZU, czyli tom 4 serii o dziwnym detektywie - dziewczynce w przebraniu i jej dziadku - MONTGOMERYm BONBONie. Te książki są trochę zabawne, trochę szalone, trochę postrzelone. Fabuła zawsze dość prosta, ale ma swój urok, jest niewymagająca, można nawet rzec, że trochę banalna, ale nie szukam w tej serii wybitności... tylko lekką przekąskę i to też dostaję.


Tym razem rzecz dzieje się w iście pirackim stylu i to ma klimat. Może nie jestem jakąś ogromną fanką pióra ALASDAIRa BECKETTa-KINGa, ale trzeba mu przyznać, że wymyślił oryginalny styl i stworzył rozpoznawalną bohaterkę. Jest też obdarzony specyficznym poczuciem humoru, co przekłada się na książki o BONBONie.



Tutaj akcja dzieje się - ze strony na stronę. Wyskakują to z jednej strony, to z drugiej podejrzani i nawet nie zostaje oszczędzona mama Bonnie - Liz... sprawa więc robi się prywatna. Tak jak wspomniałam jest to książka "przekąska" dla dorosłych, dla młodszych czytelników też nie bardzo angażująca intelekt, ale zwracająca uwagę swymi gagami.



Należy też zwrócić uwagę na bardzo ładne wydania. Mamy twarde, kolorowe, naprawdę barwne okładki i ilustracje CLAIRE POWELL, które są ujmujące i humorystyczne. Wizualnie idealna seria na prezent, a jeśli szukacie lekkiej zagadki - ale z zawsze z trupem - tylko jakby w krzywym zwierciadle - to dobrze trafiliście.

morze wzywa
MONTGOMERY BONBON
tom 4
Wydawnictwo Kropka
egzemplarz recenzencki

 π