Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 20 października 2026

#recenzjePi "TRZEWIA NEAPOLU" Matilde Serao

TRZEWIA NEAPOLU Matilde Serao, to perła! Mamy do czynienia z serią artykułów, reportaży skupiających się na życiu w Neapolu w wieku XIX. Jest to obraz ponury, choć nie brak tu iskier siły biedoty... czyli iskier nadziei. Serao miała dar patrzenia, zauważania i logicznego łączenia faktów - jej wnioski wypływały bowiem zawsze z życia, nigdy z fantazji.


Książka jest podzielona na trzy części i każda z tych części skupia się na konkretnych okresie. Tematyka jest szeroka, choć skupia się na biedzie, to wchodzi w jedzenie, mieszkania, pracę, lichwę, religię a nawet hazard. Mamy tu obraz totalny, narysowany twardym stylem pisarki / dziennikarki. Jest dialog z władzą, jest prezentacja Neapolu...


Otrzymujemy także rewelacyjną PRZEDMOWĘ TŁUMACZKI Jadwigi Miszalskiej i gorąco zachęcam do jej przeczytania, bo to rzecz wartościowa i daje nam arcyciekawy obraz Matilde Serao - ja się w tej postaci zatopiłam bez reszty! Książkę czyta się szybko, bardzo dobrze a styl wciąga - co również jest wielką zasługą tłumaczenia.


Dla mnie to lektura idealna. Dlaczego? Po pierwsze, jest to przykład profesjonalnego, mądrego dziennikarstwo - prawdziwego dziennikarstwa, które ostatnimi czasy upadło na "ryj". Po drugie, to wiedza, to problemy, to czujność i nagość faktów wypowiedziana silnym, kobiecym głosem. Po trzecie, to kwestie XIX-wiecznego Neapolu? Czy aby na pewno czasy te minęły? Czy może jest to lustro dla współczesnych? Bo czy biedy nie ma? Czy sprawiedliwość króluje? Czy dostęp do opieki zdrowotnej wszyscy mają taki sam? Czy wypłaty są dla każdego godne? I czy mobbing.... ach tak, te wszystkie sprawy są obecne, są wśród nas i trawią uczciwość, naiwność i poczciwość... oraz zmuszają do rzeczy podłych - tylko, rzecz jasna, inną gębę mają.


Gorąco zachęcam do lektury. Świetna pozycja i od strony warsztatowej i merytorycznej. Nie jest to pozycja długa i zdecydowanie się nie dłuży. Jest podzielona - tematycznie - zgrabnie i płynie się przez ten Neapol... niczym przez bagno, co go elity stworzyły - wiecznie na "gorszych" srając.

Neapol - wszędzie i zawsze
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
egzemplarz recenzencki

   π

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz