Łączna liczba wyświetleń

piątek, 12 grudnia 2025

#recenzjePi "CZAROWNICTWO DLA ZBŁĄKANYCH DZIEWCZĄT" Grady Hendrix

Tak to jakoś się stało, że trudno przejść obojętnie obok książki pióra Grady Hendrix - w świecie horroru zamieszał ostro i po prostu każda nowa odsłona jego talentu, jest wydarzeniem. Nie inaczej stało się z CZAROWNICTWEM DLA ZBŁĄKANYCH DZIEWCZĄT. Już sam tytuł łapie czytelnika za bety i ciągnie do półki... a jak wyszło z fabułą?

Hendrix słynie z oryginalnego podejścia do gatunku, jakim jest horror. Połowicznie się z tym zgadzam. Jego FINAL GIRL jest pozycją naprawdę interesującą i najlepszą z tych, które poznałam, a z CZARWONICTWEM poznałam trzy tytuły. Kolejnym było JAK SPRZEDAĆ NAWIEDZONY DOM i początek tej książki podobał mi się ogromnie, wkręciłam się w tę opowieść, ale końcówka zawiodła. To jakie w końcu jest to CZAROWNICTWO DLA ZBŁĄKANYCH DZIEWCZĄT? W moim odczuciu najsłabsze.


Fanów Hendrix nie zrażę, bo to raczej pozycja obowiązkowa... w sumie nawet nie tylko dla jego fanów, ale także dla fanów horroru. Ja też, z tego tytułu, sięgnęłam... i oczywiście z wielkiego zauroczenia okładką (Zysk i S-ka zrobiło mocną rzecz). Cóż... jednak fabuła, od początku - przewidywalna. Jest tu przemoc, są dzieci rodzące dzieci, jest okropne miejsce... pełne okropnych "wierzących" i "leczących", są dziwne zasady i jest magia, w którą nasze bohaterki idą jak w dym. Łatwo, naprawdę łatwo, domyślić się morału i nie jestem pewna, czy to jest morał wystarczająco udany. To, co pisarzowi się udało - i co udaje mu się chyba zawsze - to ciekawe ramy, w które wtłacza swoje opowieści. Zatem ogólnie rzecz piorąc, jest to opowieść przeciętna, straszna ludzkim strachem i okrucieństwem, silnie usytuowana w tematach "modnych" i bieżących. Nie jest źle, ale nie jest porywająco... ale muszę przyznać, że trudno obok niej przejść obojętnie. Znając mnie, po następną pozycję tego autora także sięgnę. Jeśli jednak planujecie go poznać, to polecam FINAL GIRL.

poczarujmy dzieci z dziećmi
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki

π

wtorek, 9 grudnia 2025

#recenzjePi "DIUNA ród corrinów t.2" Brian Herbert, Kevin J. Anderson, Simone Ragazzoni, Andrea Scalmazzy, Dan Jackson

Moje trzecie spotkanie z komisem od BOOM! ze świata DIUNY - zaliczone. Pierwsze było z RODEM HARKONNENÓW (tom 3), potem nastąpił tom 1 RODU CORRINÓW i teraz tom 2 - z miejsca informuję, że komiksy te się wymagające, ale potrafią zadowolić i udowadniają, jak wielowątkowo można tworzyć, bez gubienia sensu i z zachowaniem logiki.


Zdecydowanie nie czyta się tego z lekkością, tutaj należy być uważnym, znać świat DIUNY i dobrze lubić nie tylko wielowątkowość, ale i wielu bohaterów. W komiksowej DIUNIE wiele się dzieje, akcja nawet na chwilę nie zwalnia i to może być z jednej strony walor, z drugiej zarzut. Zarzut jednak pojawia się tylko wtedy, gdy czytelnik sięga po te historie z nadzieją na coś, co pochłonie na raz i z czym będzie mu przyjemnie pomimo np. braku podstaw rządzących światem DIUNY. Niestety nie da się wejść w te opowieści w pełni, jeśli nie znamy choć fundamentalnych zasad i podstawowych postaci dramatu.



Te komiksy świetnie rozbudowują to, co stworzył genialny umysł Franka Herberta. W swoim gatunku także profesjonalnie podchodzą to tematu ilustratorskiego. Obrazy w tej serii są na bardzo wysokim poziomie. To komiks klasycznie prowadzony i słowem i rysunkiem z dużym naciskiem na kolory. Dostajemy więc nie tylko wartki scenariusz, ale i pędzące obrazy, od których trudno oderwać wzrok. Jest to seria stworzona z dbałością o każdy detal i myślę, że znawcy tematu mogą spokojnie stawiać DIUNĘ jako przykład wzorowo napisanego i rozrysowanego komiksu.


Podsumowując - nie sięgajcie po tę serię, jeśli nie mamcie podstaw świata przedstawionego, bo po prostu nie docenicie w pełni bogactwa, jakie prezentuje. Możecie też zwyczajnie się do niego zrazić, a szkoda. Polecam zapoznanie się z książką matką - lub chociaż filmami na podstawie. Po komiks sięgać warto, bo jest artystycznie piękny i fabularnie bogaty - ale podkreślam... skupiona uwaga, łączenie wątków, wielu bohaterów... czyli ambitnie i nie na szybko, a raczej do dłuższego smakowania.

rody DIUNY bywają zawzięte
tom 2
RÓD CORRINÓW
nonstopcomics
BOOM!
egzemplarz recenzencki

π

niedziela, 7 grudnia 2025

#recenzjePi "SZCZODRY" Elżbieta Cherezińska

Najpierw poznałam ŚMIAŁE oblicze Bolesława II, teraz przyszedł czas na SZCZODRE. Elżbieta Cherezińska oddaje temu władcy to, co mu się należy i robi to w swoim, literacko świetnym - stylu. Uczciwie przyznam, że nie czyta się SZCZODREGO lekko. Mamy tu raczej historyczną, dbającą o szczegóły opowieść, która potrafi zdezorientować wielością wątków, bohaterów - jest gęsta fabularnie, ale takie właśnie było życie Bolesława II... pełne nagłych zwrotów akcji i ludzi, którzy burzą krew w żyłach.


ŚMIAŁY, czyli pierwszy tom, miał więcej swobody, lub też po prostu był tomem wprowadzającym, więc i nieco mniej wymagającym. SZCZODRY rozpędza się w relacjach, politycznych ruchach i decyzjach, oraz prywatnych wyborach bohaterów. Jest tego wiele, więc i wymaga się od czytelnika nieco koncentracji. Książki, które za fabułę biorą sobie historyczne wydarzenia, bywają dezorientujące. Czytelnikowi trudno ocenić, co jest informacją sprawdzoną, a co fikcją, pisarskim ubarwieniem. Mnie nie przeszkadza ta "dezorientacja", bo uważam, że akurat Cherezińska potrafi w to pięknie grać i dzięki jej książką czytelnik zdobywa solidną wiedzę historyczną. ŚMIAŁY i SZCZODRY skutecznie potrafią zainteresować do zgłębiania "królewskiej" tematyki a autorka pięknie przybliża ich odbiorcom. Nagle zaczynamy postrzegać Bolesława II nie wyłącznie jako bohatera zamierzchłej przeszłości, ale człowieka z krwi i kości, którym targały namiętności i który musiał podejmować decyzje wielkiej wagi.


Polecam tę opowieść nie tylko fanom Sienkiewicza... czy tym, co ukochali sobie historię, ale każdemu Polakowi. Dobrze jest zanurzyć się choć raz w świecie, który zbudował nasz świat. Bez tych bohaterów, nie było by naszej teraźniejszości a kształtujące się granice i wpływy ukazały charakter narodu, jego zalety i... wady.

był sobie Król
tom II
Bolesław II
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki

π

sobota, 6 grudnia 2025

#recenzjePi "NA RATUNEK GWIAZDCE" Sara B. Elfgren (tekst), Johan Egerkrans (ilustracje)

Pięknych baśni nigdy za wiele, a NA RATUNEK GWIAZDCE, jest taką baśnią. Baśnią pełną miłości, czułości, przyjaźni, odwagi, współpracy, walki o lepsze jutro. Dostajemy wartościową opowieść o rodzeństwie, które intuicyjnie wybiera dobro.  


Sara B. Elfgren jest pisarką, która świetnie odnajduje się w fantastyce, a jej styl odznacza się lekkością, eleganckimi zdaniami, bardzo dobrze napisanymi postaciami - zarówno ludzkimi, jak i tymi magicznymi, z pogranicza jawy i snu. W jej opowieść wchodzi się łatwo, bez turbulencji i czytelnik lubi bohaterów, kibicuje im i śmiało za nimi podąża. 


To, co przykuło moją uwagę, to zdolność autorki do tworzenia świata alternatywnego, baśniowego. Elfgren udało się wprowadzać postaci magiczne w naturalny sposób. Czytelnik nie czuje absurdu a wyłącznie ciekawość i dlatego NA RATUNEK GWIAZDCE jest opowieścią nie tylko dla dzieci, ale i dla dorosłych. To ambitna historia, która odsłania przed nami nieograniczone możliwości literatury i jak każda dobra baśń - ma morał (ale nie jest moralizatorska). Relacja, więź jaka łączy nasze rodzeństwo - dzieci gajowego - jest wzruszająca. Wzruszająca jest także ich bezinteresowność i wrażliwość... oraz odwaga, której tak wielu ludziom brakuje. 

Jednak NA RATUNEK GWIAZDCE, to nie tylko literackie przeżycie, ale również wizualne. Ilustracje Jahan Egerkrans są absolutnie cudowne. Mamy tu do czynienia z dopracowanymi obrazami, które przenoszą widza w inny, zaczarowany świat. Najbardziej ujęło mnie przedstawienie tytułowej GWIAZDKI - jej postać z miejsca budzi sympatię, czułość i ma się ochotę tę GWIAZDKĘ przytulić. 

NA RATUNEK GWIAZDCE, to opowieść świąteczna, z mądrym przesłaniem i dobrymi wzorcami. Dostajemy baśń literacko pięknie napisaną i ilustratorsko zachwycającą. Czarnoksiężnik, kozioł, lis polarny, gwiazdka - to magia w najpiękniejszym wydaniu. Nagle okazuje się, że świat baśniowy przenika ten realny i wcale nie musimy wszystkiego brać dosłownie, by zrozumieć sens istnienia i wagę bycia dobrym człowiekiem. Siła tej opowieści tkwi w jej ponadczasowości - NA RATUNEK GWIAZDCE nie ma terminu ważności... a dobre serce zawsze jest w cenie. 


czy to będą szczęśliwe Święta...

Wydawnictwo Kropka 

egzemplarz recenzencki 


π

czwartek, 4 grudnia 2025

#recenzjePi "NATURALNA KOMEDIA" Ulla Donner

NATURALNA KOMEDIA nie jest śmieszna a humor raczej grobowy. Ulla Donner straszy i straszy skutecznie, więc śmiało mogę nazwać ten komiks - grozą. Mamy do czynienia z interesującą, przenikliwą diagnozą ludzkiej degrengolady i szalonych ambicji, wielkiego ego oraz błędnej oceny rzeczywistości. 


NATURALNA KOMEDIA jest baśnią w stylu Baśni Braci Grimm. Autorka nie oszczędza swoich bohaterów, ale też i ich nie wychwala. Śmiało prezentuje negatywne cechy swoich postaci, które są karykaturalnym, acz trafnym odbiciem ludzkiej pychy, zagubienia, łatwowierności, powierzchowności i duchowej pustki. Ten komiks pozostaje w czytelniku i wierci dziurę w brzuchu. 

Ulla Donner, to zdolna artystka, posiada wyrazisty styl a w tym konkretnym przypadku postawiła na psychodeliczny charakter obrazów - i wyszło świetnie. Jest to niezwykła mieszanka konkretnych barw i kształtów od której łatwo może zakręcić się w głowie. Trudna do zatrzymania lawina emocji, mieszanka zgnilizny połączonej z życiowymi sokami natury. 

Nasz główny bohater Liść Bjork pragnie uczestniczyć, wraz ze swoimi braćmi - w jesiennej imprezie... ale się gubi, odłącza od stada i wpada na Panią Grzyba Candy, która ma złamane serce i chaos w głowie, ale postanawia pomóc Bjorkowi... razem wyruszają w podróż, która ich zmieni na zawsze. 

Dialogi są ostre i inteligentne a z początkowej lekkiej i miłej atmosfery szybko przechodzimy w zimne klimaty zagubienia, samotności i niepowodzeń oraz... wielkiego strachu. Lęk zdaje się stałym towarzyszem a natura raz pomaga, raz przeraża. Dom staje się obcym miejscem a Liść i Grzyb już nie wiedzą komu i w co wierzyć. Jest to jednak baśń i jak każda dobra baśń - ma morał. Warto poznać koniec, bo choć nie prezentuje się różowo, to nie jest też pozbawiony nadziei na lepsze jutro. 


gdzie wiatr zawieje 

Wydawnictwo Kultura Gniewu 

egzemplarz recenzencki 

π

środa, 3 grudnia 2025

#recenzjePi "TRZECH ZABÓJCÓW" Kotaro Isaka

Szalona, dzika, absurdalna, wciągająca, krwawa, filozoficzna akcja TRZECH ZABÓJCÓW, to książka inna niż wszystkie - to czysty obłęd. KOTARO ISAKA ma styl! Sięgając po tę pozycję nie miałam specjalnych oczekiwań, może chciałam po prostu oderwać się w zamęcie mordobicia od codzienności... a dostałam totalną demolkę, zryty beret i cóż... rewelacyjną zabawę.

TRZECH ZABÓJCÓW wciągnęło mnie od pierwszej strony i nie odpuściłam, pochłonęłam książkę na jednym posiedzeniu. Po prostu nie dało się od niej odejść. Czyta się świetnie, lekko a wartka akcja, wydarzenie za wydarzeniem połączone z przewrotną logiką mordercy i z filozofią życia, która "łapie za serce" - to nie mogło się nie udać a już na pewno nie przy takim talencie jakim odznacza się ISAKA.
Mamy do czynienia z totalnie odklejoną opowieścią w którą się - wierzy! Szok! Pomimo jej wysokiego poziomu brutalności, książka nie szokuje a wręcz uczy wrażliwości. Jest w niej jakaś pokrętność, która zmierza do lepszego zrozumienia psychiki ludzkiej. Skrajne emocje, które nieustannie budują napięcie i łączą bezwzględność z wrażliwością dziecka.


Jestem ogromnie ciekawa tomu drugiego, ale ponieważ powstał na jego podstawie film Bullet Train zgaduję, że zaraz siądę do jego oglądania. Porywająca, naprawdę porywająca akcja - jestem bardzo na tak a nie sądziłam, że ten gatunek przypadnie mi do gustu - w tak wysokim stopniu. Polecam!

raz dwa trzy - giniesz Ty
tom 1
Assassins
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki

π

wtorek, 2 grudnia 2025

#recenzjePi "POŻERACZE NOCY niech przyjdzie ich królestwo" Marjorie Liu, Sana Takeda

POŻERACZE NOCY, to bez wątpienia jedna z najlepszych serii komiksowych, jakie poznałam. Teraz, gdy poznałam całą trylogię wiem, że trudno będzie odnaleźć na rynku coś lepszego. Mamy tu do czynienia z ambitną, wielowątkową i wielowymiarową opowieścią, która odznacza się mocnym scenariuszem, brawurowymi dialogami, rewelacyjnym, czarnym humorem i obłędnymi, wyrazistymi ilustracjami.


NIECH PRZYJDZIE ICH KRÓLESTWO (tom 3) wprawdzie podobał mi się najmniej, pewne podróże nazwijmy jest "filozoficzne" nie ujęły mojego serca tak, jak było to w poprzednich tomach, ale nie zmienia to faktu, że POŻERACZE NOCY są serią genialną, stworzoną przez szalenie utalentowany duet Marjorie Liu i Sana Takeda.


W tej ostatniej odsłonie demonicznej opowieści o upadku ludzkości autorki zafundowały czytelnikom prawdziwą wojnę światów. Jest mrok, jest groza, jest horror, jest miłość (piękna, wzruszająca), jest przyjaźń, rodzina, magia i akcja. Cała ta mieszanka emocji i wydarzeń sprawia, że nie da się komiksu odłożyć na półkę nie przeczytawszy go do końca. Miałam tak z każdym tomem serii i uważam, że jest to najlepszy argument, by po POŻERACZY NOCY sięgnąć.


W tej trylogii najbardziej zachwyca jej głębia, to co dostajemy pod powierzchnią. Autorki zgrabnie przemycają życiowe tematy, rozterki, lęki i nadzieje. W gruncie rzeczy jest to komiks o walce o lepsze jutro, o wolność, miłość i bezpieczeństwo - czyli szerzej POŻERACZE NOCY są opowieścią o WOJNIE O PIĘKNO.


Sama fabuła oczywiście jest na najwyższym poziomie, lecz nie wolno zapominać o warstwie wizualnej, dopracowanej do perfekcji, Wspaniałe barwy, niezwykła konsekwencja w kresce, styl ostry i miły jednocześnie, obrazy pełne akcji, ruchu i w punkt uchwyconej mimiki bohaterów, która potrafi rozłożyć na łopatki - rozśmieszyć i przerazić jednocześnie. Świetna rzecz!


Kończąc oczywiście gorąco polecam POŻERACZY NOCY. Przy poznawaniu przygód dość wyjątkowej rodziny Tingów czytelnik wręcz wtapia się w odkrywany świat. Postaci wykreowane są z taką pieczołowitością, że nie da się ich nie lubić, z miejsca sympatyzuje się z bliźniakami Milly i Billy i pragnie się dla nich wszystkiego co najlepsze. Zapytacie: a ich rodzice? Ich rodzicie, to są dopiero kozaki! Mocne, pełne uczuć postaci, które prezentują sobą problemy związane z rodzicielstwem w oryginalny, nietypowy sposób. Jestem absolutnie oczarowana!

koniec wielkiej BITWY O PIĘKNO
tom 3
Pożeracze Nocy
nonstopcomics
egzemplarz recenzencki


π