FORTUNA AMELII, czyli komiks, który pachnie przeszłością. Kultura Gniewu wprowadziła na rynek tchnienie minionych czasów i to w najlepszej formie. Rysunki Jerzego Wróblewskiego, to przyjemność. Za każdym razem, gdy mam styczność z pracami tego artysty, przenoszę się do najlepszych klasyków ilustracji. Kreska, kolor, rozwiązania kadrowo-montażowe... to żyje swoim, niespotykanie szlachetnym, komiksowym życiem.
Co do fabuły - mamy zagadkę pewnej zbrodni. Jest ciekawa intryga i nietypowy sposób na morderstwo. Wszystko zmieszane z ogrodem pełnym zagadek i bohaterami... oczywiście niedzisiejszymi, jakby trochę zbyt dostojnymi w działaniach i ruchach... i muszę przyznać, że coś z Agenta 007 w tym brawurowym pościgu za mordercą - jest.
Komiks wydano idealnie! Okładka Macieja Mazura z miejsca wprowadza nas w odpowiedni klimat. Warto zapoznać się z każdym zdaniem, z każdym kadrem i cóż... DRODZY PRZYJACIELE - czyli dziki wstęp - robi robotę - PRZECZYTAJCIE KONIECZNIE.
Myślę, że należy zapoznać się z historią FORTUNY AMELII, z tym jakie były jej perypetie i jak został "okrojony" i dlaczego. Zagłębiając się w takie właśnie opowieści o często już - niestety - zapomnianych dziełach, na chwilę sprawiamy, że autorzy zaczynają malować nam świat na nowo i jest to zgoła inny świat - inny od tego, który nam obecnie towarzyszy za oknem.
co tam się wydarzyło
Wydawnictwo Kultura Gniewu
egzemplarz recenzencki
π






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz