Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 31 marca 2026

#recenzjePi "STRAŻNIK SZYSZEK opowieści z archipelagu" Jakub Babczyński (rysunki), Piotr Szulc (scenariusz)

STRAŻNIK SZYSZEK - OPOWIEŚCI Z ARCHIPELAGU, to komiks tak dziwaczny, nieprzewidywalny, groteskowy, przygodowy..., że trudno, naprawdę trudno go jednoznacznie ocenić, opisać, zaklasyfikować. Prawdę mówiąc, nawet nie wiem, co przeczytałam/zobaczyłam. Autorzy stworzyli świat, który rządzi się swoimi, swobodnymi prawami. W tym szyszkowym uniwersum wszystko może się zdarzyć.


Mamy syreny, potwory, tajemnicze rytuały przejścia, szkołę magii, w której szkoli się przyszłych STRAŻNIKÓW SZYSZEK, są labirynty, zamknięte społeczności, szalone wyspy i ich szaleni mieszkańcy - do wyboru, do koloru! W tym komisie jest wiele złotych monet.



Jednak to rysunki Jakuba Babczyńskiego, są wisienką na torcie. Zakręcony scenariusz ze świetną puentą Piotra Szulca nie wybrzmiał by tak dobrze bez tych ilustracji, tej kreski, stylu wyrazistego, tak dziwacznego, jak dziwaczni są bohaterowie STRAŻNIKA SZYSZEK. Czasem mój wzrok wręcz tonął w natłoku informacji, graficznych szczegółów i to było zaprawdę doświadczenie interesujące.


Myślę, że jest to dzieło nietypowe i przez to, może nie dla każdego. Myślę jednak też, że każdy, kto po STRAŻNIKA SZYSZEK sięgnie będzie zadziwiony - a to już jest całkiem dobry powód, by komiks poznać.


Cieszę się, że weszłam w świat stworzony przez Babczyńskiego i Szulca - jest to nowe doświadczenie i zupełnie inna wariacja na temat szkół pełnych tajemnic i jej adeptów. Wrażenie robi struktura ów świata, jego nieprzewidywalność i oryginalność. W tym fikcyjnym miejscu w każdej chwili można zostać wpuszczonym w niezłą aferę - i to ma smak.

po co właściwie jest ten STRAŻNIK SZYSZEK?
Wydawnictwo Kultura Gniewu
egzemplarz recenzencki

π

2 komentarze:

  1. Zdziwinie to rzeczywiście dobry powód, by sięgnąć po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie za duzo tego wszystkiego w jednym komiksie? ;)

    OdpowiedzUsuń