Opowieści ze świata, w którym COŚ ZABIJA DZIECIAKI, są dla mnie dobre. To porządne komiksy, ze świetnym pomysłem, interesującymi bohaterami, ostrą, wyrazistą kreską i przykuwającymi uwagę kolorami. Pod względem artystycznym trudno się do czegokolwiek przyczepić, pod względem fabularnym zresztą również.
TOM 6 DOMu SLAUGHTERÓW - LAZUR, jest decydujący, obnaża tajemnice, zdziera maski. Śledztwo, a raczej padające w tym dziele pytania, rozwijają się walecznie, krwawo i szybko. Mamy tu dość dużo wchodzenia w głowy bohaterów, obserwacji, które prowadzą do ciekawych rozwiązań fabularnych. Zdecydowanie Edwin jest tu postacią najjaśniej błyszczącą, choć to Nolan ciągnie akcję. Niemniej w tym tomie wszyscy do siebie pasują - bo tworzą barwną układankę i wskazują na zbliżające się mocne zakończenie.
Cenię wygląd tej serii - wygląd wszystkich odsłon świata, w którym COŚ ZABIJA DZIECIAKI. Te komisy dobrze się czyta, a treści nigdy nie są banale. Zawsze czytelnik dostaje interesujące metafory, do których nie dochodzi się szybko, ale ich odkrywanie daje dużą satysfakcję. Te opowieści kryją w sobie skarby i bazują na niezwykle emocjonalnych "totemach", które znane są każdemu człowiekowi. Cóż... to nawet trochę smutne - te walki z traumami, to przepracowywanie blizn, walka o wolność w sensie niezależności, braku sznura, co do budy wiąże psa... i co zrobić, gdy uwolni się potwora? Co, gdy pozna go cały świat?
coś zabija, coś się rodzi
DOM SLAUGHTERÓW
tom 6
nonstopcomics
BOOM!
egzemplarz recenzencki
π





To ważne, że treść nie jest banalna.
OdpowiedzUsuńNie słyszałam wcześniej o tych komiksach.
OdpowiedzUsuńLubię, gdy komiks nie tylko daje akcję, ale też wciąga w psychikę bohaterów i nie boi się trudnych tematów. Fajnie, że Edwin tak wyróżnia się w tym tomie – czasami jedna postać potrafi niesamowicie pociągnąć całą historię.
OdpowiedzUsuń