Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 2 sierpnia 2026

#recenzjePi "ZATRUTA" Jennifer Donnelly

ZATRUTA, to moje pierwsze spotkanie z Jennifer Donnelly, a chyba szkoda, ponieważ jej pióro ma w sobie coś... Ta autorka potrafi dobrze zainspirować się baśniami i stworzyć z tej inspiracji swoje dzieło, nowe, oryginalne. Może nie jest to arcydzieło, ale na pewno jest to interesująca rozrywka i opowieść z morałem - jak na baśnie przystało.

W zatrutej mamy ŚNIEŻKĘ, ale w naprawdę innym wydaniu niż tym, które znamy. Pisarka brała garściami z tradycji, ale zdecydowanie poszła nową drogą - nie niszcząc przy tym oryginały... co się w obecnych czasach ceni. Jest to jej spojrzenie na klasykę i jej opowieść o dobru i złu, o trudnościach, jakie spotykają nie tylko księżniczki z bajek, ale i normalne dziewczyny z podwórka.


Literacko jest płynnie, czyta się dobrze i nie potyka o zdania - choć, jak wspomniałam, nie jest to arcydzieło. Podoba mi się ponadczasowość, którą utrzymała z baśni tradycyjnych. Bohaterowie są wyraziści, mają swoje charaktery, są napisani barwnie i to się chwali. Jak zawsze z dialogami bywa ciężko w książkach... ale tu są one całkiem dobre, może nie zawsze, ale przeważnie gładko się je odbiera.


Książka jest wydana ślicznie - barwione brzegi dodają jej baśniowego wykończenia a czerń w połączeniu z czerwienią i elementami złota, to zawsze połączenie eleganckie. Polecam - jest to bardzo dobra rozrywka, przyjemna opowieść z morałem, baśniowa i piękna... z elementami zaskoczenia. Myślę, że idealnie nada się na prezent dla każdego, kto kocha baśnie.

lustereczko...
Wydawnictwo Zysk i S-ka

  π

1 komentarz:

  1. Ta książka od razu przyciąga uwagę samym pomysłem na „nową” wersję znanej baśni. Lubię takie retellingi, ale mam czasem obawy, bo łatwo przesadzić i zamiast świeżego spojrzenia powstaje coś, co tylko żeruje na nostalgii. Tutaj wygląda na to, że autorka znalazła fajną równowagę między szacunkiem do oryginału a własnym pomysłem. Ciekawi mnie, czy ta Śnieżka bardziej przypomina klasyczną bohaterkę, czy jest już zupełnie inną postacią — bo właśnie takie zmiany często decydują, czy taka książka zostaje w pamięci.

    OdpowiedzUsuń