Książka gargantuiczna, napisana językiem minionym, acz eleganckim i pięknym w swej urodzie klasycznej kobiety - czarującej... złowieszczej, tajemniczej, smutnej i tragicznej. SYDONIA VON BORK - CZAROWNICA, KTÓRA ZNISZCZYŁA DYNASTIĘ KSIĄŻĘCĄ Wilhelma Meinholda, to opowieść silnie zanurzona w realiach, w historii. Z tej pozycji czytelnik zaczerpnie fakty i mity... lecz czarownicy tu raczej nie ujrzy. Ujrzy za to niesprawiedliwość i ból, nieszczęść garść i próbę wytłumaczenia sobie złych rzeczy, które przecież przydarzają się odkąd świat istnieje.
Nie jest to pozycja łatwa w odbiorze, może nawet znudzić, ale jest to na pewno interesujący kawał literatury połączony z konsekwentnym przedstawieniem tamtejszych realiów. Książka, którą raczej się podczytuje, a nie czyta jednym tchem. Znakomita - z jednej strony, z drugiej - trochę nużąca i przydługa a bohaterowie zdają się być miejscami zbyt patetyczni... choć to akurat może i ma sens.
Zdecydowanie SYDONIA VON BORK jest pozycją dla koneserów, dla osób mocno zainteresowanych tematem i lubiącym powrót do dzieł dawnych, stylu nie na teraz, zdań konstruowanych z zastanowieniem i opatrzonym zasłużonym komentarzem.
Ponadto książka została wydana znakomicie. Jest piękna! Okładka wabi kobiecym wdziękiem, tajemnicą i czarem. Wyklejka zaś jest wprost magiczna - plątanina krzewów, z której cało wyjść się nie da. Niełatwa pozycja, czytanie płynie mozolnie, ale przy odpowiednim klimacie, jest to lektura idealna. Trzeba do niej dorosnąć - ja czytam fragmentami, wybieram lśniące części i często przesuwam wzrokiem po opisach, choć chciałabym kiedyś usiąść i dać tej książce należną jej uwagę. Świetna dla miłośników historii - o czarach jednak nie ma wiele, jest tylko konsekwencja zgubnych przekonań... i miłość też jest...
zaczaruj świat - i odejdź w pokoju
Wydawnictwo Zysk i S-ka
π





That gorgeous cover definitely tricks you into thinking it is a light breeze, but tackling such a massive historical tome takes serious patience! I totally adore getting lost in tragic historical tales focusing on human pain rather than pure magic, though taking it slow in tiny chunks feels like the only way to survive. Might grab a copy for my rainy-day stack soon.
OdpowiedzUsuń