I co teraz mam począć? Gdy już mam pełen obraz, wszystkie te piękne wydania od Zysk i S-ka, gdy już PIEŚŃ LODU I OGNIA stała się moją własnością... jest na półce... cała... Cała??? No właśnie! Cała?! Czy my się doczekamy CAŁEJ PIEŚNI LODU I OGNIA z godnym zakończeniem? Hmmmm nie wiem, ale wiem, że i tak było WARTO!
Może George R.R. Martin nie jest moim numerem jeden, jeśli w grę wchodzi fantastyka, ale jest - zdecydowanie - na wysokim miejscu. To bezwzględnie mistrz opowieści i mistrz nagiej prawdy o człowieku. TANIEC ZE SMOKAMI: PO UCZCIE wprawdzie nie rozwiązuje nam historii, ale podobnie jak poprzednie tomy wprowadza tematy celnie pokazujące wady ludzkości. Robi to o tyle sprytnie, że z jednej strony człowiek czyta baśń, a z drugiej niemal naukowe spojrzenie na nasz gatunek.
Oczywiście czuje się niedosyt, ponieważ czekanie na koniec podróży trwa już trochę... za długo. Styl autorka, jego niedomknięte wątki, metafory i rozwinięte, pogłębione postacie... cóż, to wszystko sprawia, że smutno dokłada się tę książkę na półkę - ponieważ odkłada się ją trochę... bez nadziei. A przecież dobrze wiemy, jak czytelnik przywiązuje się do świata przedstawionego i jak mu tego świata może być brak.
Lecz skupmy się na skarbach - dostępnych, czyli PIEŚNI LODU I OGNIA, którą to PIEŚŃ odświeżyło nam w absolutnie zachwycającym wydaniu ZYSK i S-KA. Spójrzcie na te okładki, na te szalone obrazy, wypływające z talentu Macieja Łaszkiewicza. Kolory, temperatura, spójność całej serii - fenomenalna! Ja jestem pod wielkim wrażeniem. Wydawnictwo po raz kolejny udowodniło, że zależy im na każdym aspekcie procesu "rodzenia książki".
Nie ma co się więcej rozpisywać, tę serię każdy szanujący się fan fantastyki znać powinien - można tylko jeszcze raz podkreślić, że warto mieć te książki właśnie w tym wydaniu. Ja mam ogromną radochę już z samego patrzenia na dumnie prężące swą książkową pierś grzbiety PIEŚNI LODU I OGNIA od Zysk i S-ka!
skarb fantastyki w najlepszym wydaniu
PIEŚŃ LODU I OGNIA
Taniec ze smokami
tom 2
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki
π











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz