Dwóch laureatów Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii Daron Acemoglu i Simon Johnson napisali książkę: WŁADZA I POSTĘP - TYSIĄC LAT WALKI O TECHNOLOGIĘ I DOBROBYT. Brzmi dość skomplikowanie, może nawet odstraszająco... jednak okazuje się, że jest to oda do człowieka. Mamy tu do czynienia z rozkładem na części całej tej super technologii, która tak bardzo "pomaga" nam w życiu... tylko, że bogacą się - bogaci.
Oczywiście nie jest to pozycja łatwa w odbiorze, nie czyta się jej jednym tchem. To kolejna z książek na mojej półce, którą podczytuję. Nie byłabym w stanie usiąść i czytać ją od deski do deski, ale we fragmentach wypada świetnie, bo daje czytelnikowi masę danych do przetworzenia i ... przemyślenia.
Uderza mnie w tej publikacji jej bezkompromisowość. Autorzy wykładają czarno na białym historię postępu w ujęciu dobra dla jednostki - i wypada to dość blado. Ten smutny wniosek, że bogacą się tylko bogaci a reszta haruje - cała prawda... ot życie by się chciało rzec. Mamy tu mocną konfrontację nie tylko tego, co najnowsze, czyli np. AI, ale i tego, co doprowadziło w konsekwencji do AI, które odbiera ludziom prace i stwarza szereg innych zagrożeń. Lecz co zrobić, by technologia służyła także tym malutkim? Nie jestem do końca pewna - czy wiem... bo chyba nie wiem.
Osobiście mam sporą niechęć (to delikatne słowo) do wszelkich AI-ów. Mnie ta sytuacja przeraża, a gdy spojrzę w przeszłość, to widzę cały czas to samo - mrówki, które pracują bez ustanku, do ostatniego tchu, by zadowolić "panów".
Mnie WŁADZA I POSTĘP wprawiła w wisielczy humor, choć nie jest to aż tak czarna wizja, jak ja ją odbieram. To raczej moja refleksja, interpretacja dostępnych faktów. Świat, w którym najlepszy przyjaciel jest robotem, może i ma plusy, jest sterylny i niezawodny (póki mu śrubka nie odpadnie)... ale jest zimny. Można i nawet z tego chłodu wyłuskać pozytywy... jednak wolałabym, by ludzie byli dla siebie ludźmi, niż bym musiała szukać pocieszenia w ramionach robota.
co to było - co to będzie i dlaczego jest jak jest, a nie tak, jak być powinno
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki
π





Najlepszy przyjaciel robotem to nie jest wizja, jaka by mnie satysfakcjonowała.
OdpowiedzUsuń