NEOM, to dziwne miasto, miasto sprzeczności, robotów, ludzi, miasto kwiatów i pustyni. Lavie Tidhar stworzył własne uniwersum, mini uniwersum zamknięte w niewielkiej książce, ale rozciągające się na cały Wszechświat. Ciekawa, intrygująca koncepcja, która łączy różne wątki i czerpie z różnych literackich pierwowzorów.
W tej historii odnalazłam atmosferę DIUNY, dostrzegłam także barwność i szaleństwo GWIEZDNYCH WOJEN, ale i piękno, delikatność i metaforyczność MAŁEGO KSIĘCIA... a odniesień, skojarzeń jest więcej. To naprawdę dobrze napisana opowieść, w której wszystko choć nowe, wydaje się znajome.
NEOM jest w pewnym sensie diagnozą współczesnego świata. Jest pragnieniem ucieczki do wolności... tylko, czy można uciec do wolności? Czy wolność pasuje do uciekania? Tidhar stworzył bohaterów, o których się dba i o nich myśli. Jego styl jest łatwy w odbiorze, ale świat utkany skrupulatnie i z pomysłem na więcej.
Okładkowy Robot jest moją ulubioną postacią. Jest trochę szekspirowski, taki dramatyczny, bo niby nie człowiek, bez serca... a jednak... Bardzo mi się podoba jego prosty, mechaniczny umysł i jego poczucie misji, jego zadanie.
To romantyczna opowieść o życiu, drodze, poszukiwaniu sensu i pragnieniu zrozumienia czym jest śmierć. NEOM - to miasto, które skrywa wiele tajemnic. Podobała mi się ta historia, jest porządnie skonstruowana i dobrze napisana. Uważam, że to dobre SF.
był sobie Robot i była Róża
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki
π
Thanks so much for the wonderful review. So intriguing! Happy 2025!
OdpowiedzUsuńIt looks like a great one to start the year! All the best! Happy 2025!
OdpowiedzUsuńWielu wspaniałosci czytelniczych Ci życzę na Nowy Rok :)
OdpowiedzUsuńDawno nie czytałam science fiction więc może skuszę się na tę książkę.
OdpowiedzUsuńGracias por la reseña. te mando un beso y te deseo un feliz año.
OdpowiedzUsuń