Twórczość Karola Kalinowskiego myślę, że każdy fan dobrego komiksu - powinien znać. Ja przygodę z tym twórcą rozpoczęłam od jego genialnej ŁAUMY, mam ogromną chrapkę na KOŚCISKO, ale przyszły do mnie w międzyczasie PALCE Z KWARCU i o nich skreślę tu parę słów.
Zacznę od warstwy wizualnej - czyi od rysunków. Kalinowski odznacza się zdecydowanym stylem, który potrafi zgrabnie przejść z geometrycznych form w te bardziej opływowe, krajobrazowe. PALCE Z KWARCU zostały utrzymane w czerni i bieli, co nadaje nie tylko spójność całości, ale i pozwala odbiorcy skupić się na wydarzeniach - nie ma rozpraszaczy, jest zaś akcja. W ŁAUMIE artysta pokazał talent, a w PALCACH Z KWARCU tylko umacnia swoją pozycję. Prywatnie ŁAUMA bardziej mi się podoba, ale uczciwie przyznaję, że PALCE Z KWARCU mają bogatszą warstwę metaforyczną. PALCE Z KWARCU są komiksem pokaźniejszym w treść i złożonym z większej ilości kadrów, akcja też dzieje się jakby szybciej i dotyka zróżnicowanych tematów,
Tym sposobem płynnie przejdę do scenariusza. PALCE Z KWARCU, to komiks SF, w którym na pierwszy plan wybija się tematyka superbohaterska. Nasz główny bohater, Wojtek - chłopiec o najczystszym sercu - zostaje wybrańcem KOSMICZNEGO STRAŻAKA i od tej chwili zaczynają dziać się rzeczy dziwne. Wojtek jest prostym chłopcem, ale na skutek mocy podarowanej mu z kosmosu zmienia się w genialnego programistę... co w XIX w. było raczej niepopularne...
Perypetia Wojtka nie są jednak lekką bajeczką, skrywają one bowiem wiele odniesień do historii i ukazują LOS w roli bezwzględnego kata, który niezależnie od "dobrego serca" realizuje swój złowieszczy plan. Mamy tu do czynienia z dość popularnym hasłem "dobrymi chęciami piekło jest wybrukowanie", ale i dobre czyny, które w danej chwili wyglądają bardzo szlachetnie, bez wiedzy o konsekwencjach, mogą stać się najgorszą decyzją, jaką człowiek mógł podjąć.
PLACE Z KWARCU, są także komiksem, którzy żongluje odniesieniami do klasyków, do popkultury i literatury. Mamy tu zatem niezwykle urocze nawiązanie do "Władcy Pierścieni", jest mnogość nawiązań do wątków superbohaerskich - które ukazano tu oczywiście w "krzywym zwierciadle", dostajemy szereg skojarzeń z popularnymi grami np. Super Mario i autor zanurza nas również w folklor, w mity i legendy, jak i rzuca czytelnika na wody Iliady i Odysei, jest też II wojna światowa, której widmo szczerzy zęby... Podsumowując: jest co czytać i PLACE Z KWARCU dostarczają solidnej rozrywki połączonej z intelektualnymi fikołkami.
gdy z nieba spada wielkie BUM
Wydawnictwo Kultura Gniewu
egzemplarz recenzencki
π







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz