Po POSIADŁOŚCI EAST LYNNE i BŁĘDNIKU przyszedł czas na RODZINĘ CHANNINGÓW. Poprzednie książki czytałam z zainteresowaniem, acz znużenie niestety także się pojawiało. Przy RODZINIE CHANNINGÓW schemat jest dokładnie ten sam - jest zainteresowanie, ale jest też znudzenie. Wynika to zapewne ze stylu, który jest mocno... rozciągnięty, przegadany i autorka powtarza wielokrotnie te same emocje, bazuje też na tych samych schematach. Jednak książek MRS HENRY WOOD nie czyta się dla szybkiej akcji, a raczej dla teleportacji do minionego świata, w którym siadywało się wieczorami przy kominku i czytało fragmenty powieści całej rodzinie.
Przyznaję, że pisarka ma szczególne upodobanie do spraw trudnych, niesprawiedliwych, zdających się być bez wyjścia. W jej dziełach zawsze dominuje patos - co może współczesnego czytelnika nieco drażnić, ale jeśli sięgamy po tę literaturę świadomie, to element drażniący musi odpaść - bo literatura z epoki wiktoriańskiej charakteryzuje się często przegadaniem, emocjonalną "wirówką", rozkładaniem problemów na miliony kawałków i wyolbrzymianiem czynów nie wymagających wyolbrzymiania. Nie jest tak zawsze, bo np. Dickens zdecydowanie się od tych niepotrzebnych dłużyzn ustrzegł, ale nie od dłużyzn w ogóle - tylko, że Dickens był prawdziwym mistrzem pióra, niepowtarzalnym talentem... a niestety, z całym szacunkiem dla MRS HENRY WOOD - no jej brakuje tego niezwykłego, literackiego wyczucia. Lecz nie oznacza to, że jej twórczość nie posiada walorów! Posiada absolutnie - tylko wiktoriańskie w stylu nieco telenowelowym.
RODZINA CHANNINGÓW jest o tyle ważną pozycją, że zajmuje się tematami niestety zawsze aktualnymi - czyli niesprawiedliwością i fałszywymi oskarżeniami. Również mamy tu wspaniałe sądownictwo - na które osobiście reaguję silną alergią. W wielu miejscach ta opowieść przypominała mi SAMOTNIĘ Dickensa, posiada podobne problemy, wielu bohaterów, gargantuiczny rozmiar i skupia się wokół jednej familii i jej wzlotów i upadków.
Uważam, że RODZINA CHANNINGÓW jest pozycją godną polecenia. Maria Czarnecka wykonała wielką pracę przy tłumaczeniu a Zysk i S-ka zadbało o najlepsze wydanie tej klasyki. Cóż - klasyki nigdy za dużo i zawsze będę ją polecać. Ta pozycja jest gorzko-słodka, moralizatorska i wzniosła, ale jest też przy tym bardzo ludzka, odwołuje się do nieprzemijalnych wartości, lojalności, wiary, rodzinnego wsparcia w dramatach i miłości. To taka klasyczna klasyka z czasów starej Anglii.
kto pierwszy rzuci kamień...
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki
π





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz