ISLANDER 1 WYGANIE, to komiks, który niewątpliwie zwraca na siebie uwagę. Już okładka przykuwa wzrok, bo spojrzenie jednego z głównych bohaterów tej opowieści jest pełne emocji, mroźne i zarazem gorące. Pierwsze ujęcia zaraz wciągają czytelnika w wir wydarzeń i budzą skrajne uczucia - trudno sympatyzować... właściwie z nikim nie da się do końca sympatyzować, bo nawet pozytywny bohater zdaje się tak zakleszczony w przedstawionej rzeczywistości, że nie specjalnie chcemy się z nim utożsamiać... ale o dziwo ten brak jedności z bohaterami wcale nie wyklucza empatii.
Pierwszy tom ISLANDERA - WYGNANIE, to ciągła walka o przetrwanie. Autorzy przełożyli - przyznaję - że dość grubą kreską, obecną sytuację związaną z imigrantami przybijającymi do portów Europy. Nie jestem tym porównaniem jakoś ani zachwycona, ani zniechęcona - obecnie wiele dzieł wizualnych bazuje na takich odniesieniach i pozornej zmianie perspektywy. Czasem to się udaje, czasem mniej - w przypadku ISLANDERA jest o tyle ciekawie, że nawiązuje on także to historii z II wojny światowej, to globalnego ocieplenia i innych fotogenicznych katastrof. Cała mieszanka wypada... wciągająco, bo wciągnęła mnie ta opowieść od pierwszego ujęcia i nie puściła do ostatniego.
Dramatyczne wybory, walka o życie, brutalność, podwójna moralność, polityka, rodzinne nieporozumienia, ostry mróz, zimne morze, niebezpieczeństwo i świetna kreska. ISLANDER jest warty poznania i czekam na kolejny tom z niecierpliwością.. bo ten pozostawił mnie w napięciu.
byle dalej
ISLANDER
tom 1
nonstopcomics
egzemplarz recenzencki
π






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz