H.P. LOVECRAFT i wszystko jasne. Do tego dorzucę AUGUSTa DERLETHa i robi się po prostu smacznie. CZYHAJĄCY W PROGU jest pracą DERLETHa z tym, co LOVECRAFT po sobie zostawił i z ręką na serduchu - jest to praca wykonana doskonale. Jeśli ktoś szuka grozy, która sączy się z każdej szczeliny - to trafił najlepiej jak tyko mógł.
Horror, zwłaszcza ten dobry horror, w mojej ocenie, trudno jest odnaleźć w zalewie wielu mocno przeciętnych dziełek. Tutaj dostajemy prawdziwe zakamarki cienia w mistrzowskim stylu, literacko wspaniałym, gdzie każde zdanie czyta się z rozkoszą.
CZYHAJĄCY W PROGU jest opowieścią stosunkowo krótką (ok. 200 str.), lecz dającą wielką satysfakcję. Ja nabrałam ogromnej ochoty do napisania czegoś - takie dobre teksty prawdziwie inspirują. Tutaj wszystko jest napisane w wielkim wyczuciem i smakiem. Może rzec, że fabuła bazuje na prostym schemacie... czymś z pogranicza opętania silnie mitologicznego - i nie będziemy tu mieć skomplikowanej fabuły, ale tu chodzi o KLIMAT! A klimat jest zbudowany po mistrzowsku. Przykładem mogą być dziwne ślady na śniegu, które widzi jeden z bohaterów. Niby sprawa oklepana, ale tutaj jest tak opisana, tak wpleciona w całość, że z miejsca porusza wyobraźnię - mocno, silnie, ekscytująco.
Tajemnicza posiadłość, mroczny las, dziwne dźwięki, rechot żab i wieża, która skrywa mroczny sekret. Absolutnie wspaniała opowieść, w której horror ukryty jest w głowie, w wizjach, w niepojących zachowaniach, w zwidach, przywidzeniach. Psychologiczna podróż w głąb umysłu... a może w głąb prawdziwego piekła, świata poza czasem i przestrzenią?
I oczywiście wydanie! Zysk i S-ka postarało się. Piękna, prawdziwie piękna okładka z obrazem Pawła Hordyniaka - co za atmosfera! Klasa! I tłumaczenie Roberta P. Lipskiego - moje gratulacje! Całość prezentuje się zachwycająco. Chyba już bardziej polecić nie mogę...
podróż do świata potworów
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki
π



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz