UNIWERSYTETY - światło, nadzieja ludzkości, rozwój, pomniki genialnego gatunku jakim jest ludzkość... no i chyba tylko pomniki. Dość zimne - jak sądzę. Od premiery rozważań Allana Blooma pt. UMYSŁ ZAMKNIĘTY - JAK WYŻSZA EDUKACJA ZAWIODŁA DEMOKRACJĘ I ZUBOŻYŁA DUSZE DZISIEJSZYCH STUDENTÓW minęło lat... sporo, a książka okazuje się nie tylko nadal aktualna, ale teraz wręcz złowieszczo aktualna.
Bloom snuje swą filozoficzną opowieść z chirurgiczną precyzją osoby, która zna się na "narządach wewnętrznych" UNIWERSYTETÓW. Potrafi stawiać słuszne diagnozy, ale jego rozsądek nie dociera do włodarzy szpitala zwanego "EDUKACJĄ". W konsekwencji widzimy degrengoladę, pomieszanie pojęć, wolność ujęta w kajdany poprawności politycznej, człowieka wypatroszonego z duszy i wreszcie studenta, któremu odbiera się doświadczenie czasów przeszłych stawiając na rzekomą obiektywność, niezależność i tolerancję. Bez umocowania w czasie i przestrzeni te "wartości" owocują zagubieniem, brakiem fundamentów i narzędzi do oddzielenia dobra od zła. Nagle dobro i zło staje się kwestią... osobistą - a co za tym idzie, osobiście, wypatroszeni z moralności, przeładowani słodyczą miłości do wszystkiego i wszystkich - mieszamy pojęcia... i mamy UMYSŁ ZAMKNIĘTY, choć uparcie mówi się nam, że właśnie nam go OTWARLI.
Allan Bllom prowadzi czytelnika przez dość ponurą ocenę kondycji amerykańskiego - ale i w sensie globalnym - społeczeństwa. Dostajemy bardzo obfite analizy różnych nurtów filozoficznych i politycznych. Autor podaje przykłady, przeprowadza dochodzenie, dokonuje racjonalnych ocen i zostawia nam pole do popisu - czyli naszą edukacyjną drogę poddaje w wątpliwość prosząc dyskretnie o rozejrzenie się za innymi drogami. Może te inne drogi, mocniej akcentujące przeszłość i doświadczenie tych, którzy byli przed nami, pozwolą nam rozwinąć UMYSŁ i prawdziwie go OTWORZYĆ.
ZAMYKAMY! ZAMYKAMY i JUŻ!
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki
π





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz