Łączna liczba wyświetleń

piątek, 26 czerwca 2026

#recenzjePi "ROGUE SUN t.4 DIVINITY" Parrot, Cotton, Abel, Frenda, Marques, Carey

W superbohaterską serię komiksów ROGUE SUN jestem już dość mocno wkręcona - pomimo mojej nieznajomości TOM 1... Jednak 2, 3 i teraz 4 poznany i odhaczony - pozytywnie. TOM 4 DIVINITY uważam za najlepszy, najbardziej wciągający i naprawdę spektakularnie narysowany. Ta seria ogólnie trzyma poziom, ale jakoś ta 4 mnie kupiła w całości.


Kolor i rysunek jak zawsze na wysokim poziomie. ROGUE SUN, to porządnie zrobione komiksy, artystycznie, wizualnie prezentują się spektakularnie. Barwy są intensywne, kreska ostra i energiczna, z pazurem - czyli tak, jak powinno być w opowieści przesyconej akcją. Bohaterowie oddani skrupulatnie i jest wielka spójność w dziele zarówno pod względem stylu, jak i temperatury. Artyści świetnie budują napięcie i umiejętnie wciągają w fabułę.



Fabuła zaś szybka, drapieżna i cały czas DZIEJE SIĘ. Nie mamy ani chwili oddechu, kartka za kartką pędzi szaleńczo i to jest fajne, tak właśnie ma wyglądać komiks superbohaterski - tego szuka czytelnik, to to właśnie dostaje.



W tej serii bardzo cenię uniwersum, które jest metodycznie rozwijane o nowe wątki i postaci. Mamy szeroki wybór złoli, potworów, dziwnych kreatur, co buduje atmosferę nie tylko walki i akcji, ale także tajemnicy. Naprawdę z tomu na tom rzeczywistość ROGUE SUN przyjemnie się rozszerza. Jestem bardzo ciekawa czy to się skończy i gdzie nas chcą zaprowadzić twórcy.



Kończąc wspomnę także o dobrych dialogach. Dostajemy tu ciekawe myśli, nawet czasem "złote" i to się przyjemnie czyta. W tomie 4 wyjątkowo przykuł mnie pewien drobny wątek... o samotności. Komiksy te są dobrą rozrywką, wciągają i pozostają w głowie dzięki wizualnej perfekcji - dobra propozycja dla każdego, kto chce oderwać się od szarości i trochę "posuperbohaterzyć".

znów ta walka ce złolami i monstrami
tom 4
ROGUE SUN
nonstopcomics
egzemplarz recenzencki

     π

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz