Łączna liczba wyświetleń

piątek, 9 października 2026

#recenzjePi "ZAPŁATA DLA FLECISTY" George A. Romero, Daniel Kraus

Widziałam, że to będzie dobre! Dlaczego? Ponieważ czytałam ŻYWE TRUPY, które także są dzieckiem tego duetu. Daniel Kraus po raz kolejny wskrzesza George A. Romero i robi to w szalonym stylu. ZAPŁATA DLA FLECISTY ma w sobie czar horrorów minionych, gdzie w kinie ludzie krzyczeli na widok zabawnie obklejonej glonami postaci wyłaniającej się z wody... tudzież z bagna. 

Lecz ZAPŁATA DLA FLECISTY, jak każdy dobry horror, mówi COŚ - coś więcej, niż tylko: boj się potwora! Mamy tu do czynienia z wielowarstwową, mądrą opowieścią skąpaną w bagnie przeszłości. Luizjana, to miejsce idealne pod taki duszny, kleisty, spocony horror z tajemnicami, które potrafią zabić... a czasem mają nawet macki. 

Na szczególną uwagę zasługują bohaterowie, którzy mają niepowtarzalne osobowości, a nasza Pontiac jest nie do podrobienia. W tej książce płynnie przechodzimy od piratów, po voodoo, od niechlubnej przeszłości, po równie niechlubną teraźniejszość. Tytułowy FLECISTA, zaczerpnięty z mrocznej baśni o FLECIŚCIE Z HAMELN działa na wyobraźnię i czytelnik zastanawia się, czy ów antybohater jest faktycznie anty, czy może jest konsekwencją ogromnego zła, którego panami są ludzie? 

Przepadłam w stylu, w tym mrocznym, ale dowcipnym i dosadnym opisie wydarzeń i postaci. Dialogi diablo inteligentne z jednej strony mają coś z kingowskiego umysłu, z drugiej prezentują świeżość przedkingowską, mieszającą się z kinowymi wyobrażeniami straszydeł, potworów porywających dzieci i dorosłych, którzy nie wiedzą, co robią... i kogo szukają. ZAPŁATA DLA FLECISTY, to LEGENDA, której pozwoloną wyciągnąć błotniste, lepkie macki w stronę czytelnika. I okładka! Rewelacja! 


coś tam jest, coś jest.... coś było...

Wydawnictwo Zysk i S-ka 

egzemplarz recenzencki 


   π

1 komentarz: