W moje ręce trafiła bardzo ciekawa książka dla dzieci... tzn. myślałam, że jest to książka "dla dzieci", ale po zapoznaniu się z nią stwierdzam, że jest to książka, która będzie idealna dla dzieci, dla młodzieży i dla dorosłych. Dlaczego? Już tłumaczę.
SPORTY W DECHĘ Bartosza Ratajczyka, to ślicznie wydana pozycja, barwna, z mnóstwem ilustracji - ilustracje wprost wylewają się z każdej strony! I każda dotyczy - oczywiście - sportów z deską w roli głównej. Pomysł świetny, wykonanie również solidne i żywiołowe... jak na sport przystało.
Pierwszym i chyba najważniejszym argumentem za "nieokreśloną grupą wiekową" - czyli za tym, że każdy coś z tej książki dla siebie może wziąć niezależnie od wieku - jest fakt, że nie mamy tu fabuły, czy konkretnych bohaterów, tylko moc informacji. Myślę, że śmiało można tę pozycję zakwalifikować do edukacyjnych... ale i nawet trochę popularnonaukowych (trochę, gdyż nie jest to pogłębiona analiza SPORTÓW W DECHĘ, tylko raczej skupisko najważniejszych cech omawianych aktywności, ale i technicznych aspektów łączących się z tymi sportami).
Zadziwiła mnie ilość ciekawostek, informacji o SPORTACH z DESKĄ na tapecie. Bartosz Ratajczyk przedstawia czytelnikowi znaczenie konkretnych słów, pokazuje trochę historii i techniki np. jak powstają deski? Mamy nieco fizyki, szczyptę biologii i dużo przyrody... bo szumiące liście dają znaki, wiatr boczny bywa istotny a falę trzeba umieć złapać.
Jeśli chcecie wiedzieć KIM JEST SHAPER?, Cóż to jest ZRYWKA? I chcesz poznać BHP SPORTÓW W DECHĘ - to to jest książka dla Ciebie. Może zainspirować, zachęcić do działania, odkryć talenty np. artystyczne i rozwinąć wiedzę, która może wydaje się popularna, ale okazuje się, że jest elitarna.
Ilustracje Bartosza Ratajczyka są specyficzne i mają swój oryginalny styl. W tej kresce i kolorach widać energię i taki pozytywny flow, który rewelacyjnie pasuje np. do SURFINGU. Autor/artysta wcześniej już stworzył podobne publikacje, czyli O ROWERACH i KOLEJ NA POCIĄGI. Jak zauważyłam, są to pozycje, które tworzą ciekawą serię i są spójne. Nie poznałam tych tytułów, ale myślę, że na podstawie SPORTÓW W DECHĘ mogę spokojnie stwierdzić, że gdy ktoś lubi rowery, pociągi lub deski, to ucieszy się z takiego prezentu.
na dechę a będzie w dechę
Wydawnictwo EZOP
egzemplarz recenzencki
π






Czyli to taka uniwersalna książeczka. Super.
OdpowiedzUsuńW takich książkach właśnie takie mniej oczywiste informacje potrafią zostać w głowie dłużej niż same opisy dyscyplin. No i podoba mi się pomysł, żeby przez temat sportu pokazać młodszym czytelnikom, że za czymś, co wygląda jak zwykła zabawa, często stoi całkiem sporo wiedzy.
OdpowiedzUsuńCokolwiek pomoże dzieciom zacząć się ruszać - zasługuje na pochwałę.
OdpowiedzUsuń