MROKOWISKO pióra Julii Halladin, to historia niewymagająca, tocząca się, mieszająca grozę z thrillerem, lekka w czytaniu, prosta w odbiorze - czyli, w skrócie - rozrywka. Zdecydowanie czuć silne inspiracje NAWIEDZONYM DOMEM NA WZGÓRZU Shirley Jackson, poczułam także klimat NAWIEDZONEGO DWORU W BLY - serialu, co powstał na motywach noweli Henry'ego Jamesa W KLESZCZACH LĘKU (nowela lepsza od serialu). Jednak jest to wierzchnia warstwa, inspiracja, styl bowiem mamy tu, jak wspomniałam - prosty i literacko powtarzalny (lecz nie mam tu na myśli krytyki, gdyż MROKOWISKO nie próbuje wedrzeć się do kanonu grozy, a raczej stoi na progu domu rozrywki i tę funkcję spełnia dobrze).
Tę książkę czyta się szybko - bardzo szybko. Uważam, że w odniesieniu do wypełnienia funkcji rozrywkowej, wciągającej i niewymagającej, MROKOWISKO spisało się zacnie. Mamy tu powtórzenia, mamy następujące po sobie zdania opisujące np. stan bohaterów - wściekłość... podkreślaną niepotrzebnie fraza po frazie, lecz mimo tych niepotrzebnych powtórzeń, odbiór całości jest "przyjemny". Co ważniejsze MROKOWISKO naprawdę potrafi wciągnąć w swą fabułę.
Postaci są - owszem - płaskie, powierzchowne, lecz w przypadku tego gatunku ich jednowymiarowość nie razi, a może nawet fabule pomaga gładko się toczyć. Sama fabuła potrafi zaskoczyć, choć przyznaję, że dzieją się w tej opowieści rzeczy mocno absurdalne - tak MROCZNE, że aż do przesady... tyle, że jeśli sięgniecie po tę książkę ze świadomością jej możliwych absurdów (co jest dość częste w tym gatunku) to myślę, że zwyczajnie będziecie zadowoleni. Zatem, jeśli szukacie rozrywki z dreszczem na plecach - to MROKOWISKO będzie bardzo dobrym wyborem.
Ja mam słabość do motywu "nawiedzonego domu", lubię klasyczne ujęcie tego tematu z duchami i tutaj mogłam cieszyć się takim klimatem... choć z tymi duchami, to tak... ostrożnie. MROKOWISKO bowiem jest bardziej thrillerem, niż grozą, ale atmosferę grozy buduje całkiem udanie. Styl autorki spełnia swą funkcję, jest po prostu dobry i dobrze się tę historię czyta - zdecydowanie pisarka "nie męczy". Całkiem dobrze będę wspominać MROKOWISKO i polecam na raz.
mrok wszędzie
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki
π





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz