Łączna liczba wyświetleń

sobota, 25 lipca 2026

#recenzjePi "Weavingshaw" Heba Al-Wasity

"Weavingshaw", to książka, która zdecydowanie zwraca na siebie uwagę. Moim skromnym zdaniem została wydana doskonale. Projekt graficzny okładki, barwione brzegi, grzbiet oraz to, jaka jest miła w dotyku (tak! jest mila w dotyku) sprawia, że człowiek się przy niej, czy tego chce, czy nie - zatrzymuje. Wygląda trochę jak zaczarowana szkatułka, jest w niej tajemnica i groza... ale przede wszystkim jest elegancka.



Kolejną absolutnie świetną sprawą jest pomysł na fabułę. Wystarczy, że przeczytacie zapowiedź tego, co was czeka - z tyłu na okładce - i przepadniecie. Każdy, kto choć trochę lubi dreszczyk doprawiony romansem i mrocznymi zagadkami, powinien być zadowolony.



Główna bohaterka skrywa sekrety, ale jej sekrety są niczym w porównaniu do sekretów, które odkryje. Mamy tu motyw poświęcenia, miłości... trochę w stylu Pięknej i Bestii, oraz grozę, która może nie łapie za gardło, ale ubogaca o oryginalny klimat.



Myślę, że Hena Al-Wasity do końca nie wyszło utrzymanie tempa powieści i nie mogła zdecydować się, czym tak naprawdę ma być jej opowieść - grozą, romansem, fantastyką, czymś dla młodzieży, czy może dla dorosłych koneserów mroczności. Romantasy, to dziwny podgatunek łączący romans z fantasy, tutaj jeszcze pokuszono się o horror. Zestawienie szalenie ciekawe, ale chyba zabrakło wykończenia i wypracowanego stylu literackiego. Dialogowo nie jest idealnie, a opisy mogłyby być bardziej sugestywne. Lecz, jak wspomniałam - to jest bardzo ciekawa pozycja i myślę, że warto sięgnąć. Ja na pewno będę czekać na kontynuację.

duchy, tajemnice, poświęcenie i miłość... ach, to życie
Weavingshaw
tom 1
Wydawnictwo Zysk i S-ka

 π

czwartek, 23 lipca 2026

#recenzjePi "BAŚNIE JAPOŃSKIE" zebrał Antoni Kora

Do mojej wspaniałej kolekcji baśni od Oficyny Wydawniczej Kontynenty dołączyły - BAŚNIE JAPOŃSKIE, zebrane przez Antoniego Kora. CHIŃSKIE I INDYJSKIE zrobiły na mnie wielkie wrażenie, ale bezwzględnie JAPOŃSKIE są dla mnie na pierwszym miejscu i zaraz wyjaśniam dlaczego.


Przede wszystkim mają w sobie magię lekką, delikatną i pozbawioną tej oczywistości, którą prezentują BAŚNIE INDYJSKIE i tej sztywnej logiki, która jest cechą BAŚNI CHIŃSKICH. W BAŚNIACH JAPOŃSKICH dominuje wyraźny świat fantastyczny, z fantastycznymi bohaterami i ich realnym wpływem na ludzi. Mamy też jasno zarysowane dobro i zło, a mądrość wypływa z tych tekstów jakoś tak... nieśpiesznie i naturalnie.


Olśnił mnie też styl, jakim BAŚNIE JAPOŃSKIE napisano. Zebrał je dla nas Antoni Kora i zrobił to po mistrzowsku. Przy lekturze zauważycie mrugnięcia okiem do czytelnika, a zdania prezentują wyjątkową literacką urodę. Czyta się je miło, przyjemnie i szybko a opisywane wydarzenia zostają z nami na dłużej... np. białe lisy pozostaną ze mną... chyba na zawsze.


BAŚNIE JAPOŃSKIE, to też dyskretny humor, często sytuacyjny, jak np. w pierwszej baśni pt. Zaczarowany kociołek. Nie ma tu nic przesadzonego, nic jaskrawego, są to raczej tony pastelowe, miękkie, które gładzą literackie podniebienia.


Chcę także zwrócić szczególną uwagę na bohaterów - różnorodnych, magicznych, nietypowych i możliwych do odnalezienia tylko w BAŚNIACH JAPOŃSKICH. Mitologia japońska w tym przecież niewielkim tomiku rozwinięta została niczym piękny dywan z masą misternych zdobień. Naprawdę piękny zbiór niezwykłości.


Na koniec chcę wspomnieć o wydaniu. BAŚNIE JAPOŃSKIE wydano, na pierwszy rzut oka, zwyczajnie. Miękka okładka, książeczka niewielka, cienka, ale... ILUSTRACJE! Każda baśń ma swoje i każda jest niebywale ciekawa. Mamy też wyklejki, które podnoszą wartość estetyczną o poziom ku niebu. I sama ta niepozorność, gdy się ją bierze w dłonie i zaczyna czytać... takie niezobowiązujące, takie lekkie, takie kojące zmysły. Polecam!

groźne, piękne, zwiewne, mądre
Oficyna Wydawnicza Kontynenty

 π


wtorek, 21 lipca 2026

#recenzjePi "DŁAWIĄCY HORROR zbiór opowiadań grozy" Robert E. Howard

Groza, to gatunek trudny. Napisać dobry horror, to zadanie dla najlepszych, a napisać krótką formę, która będzie dobrą grozą - to potrafią tylko najlepsi. I taki właśnie był Robert E. Howard, twórca legendarnego Conana Barbarzyńcy.

DŁAWIĄCY HORROR, to zbiór opowiadań i zaprawdę powiadam wam, że jest świetny. Autor w każdym zdaniu wprowadza narastający niepokój. Opowieść zawarte w tym tomie - przynajmniej niektóre - śmiało można nazwać genialnymi przedstawicielkami swego gatunku. Już CZARNY KAMIEŃ, pierwsza historia, wyraźnie wskazuje, że będziemy mieć do czynienia z literaturą niebanalną, pełną metafor, z mocną końcówką i wyraźną atmosferą osaczenia, strachu i niepewności o przyszłość.


Teksty zawarte w DŁAWIĄCYM HORRORZE wyróżniają się na tle innych, podobnych - przede wszystkim tym, że tutaj każdy element ma przypisaną funkcję. Literacko jest to prawdziwa perełka i nie wyobrażam sobie, by ktoś zainteresowany horrorem nie sięgnął po tę pozycję.



Howard skutecznie i umiejętnie wplata prawdziwe miejsca w środek piekielnej zawieruchy i tym samym tworzy klimat wiarygodny, jakby to nie fikcja się tutaj prezentowała, ale reporterskie śledztwo, które ma na celu zgłębienie ludzkiej psychiki i czających się w kątach demonów.


Książka została elegancko wydana, w twardej oprawie. Na okładce mamy ilustrację wielce adekwatną do treści - autorem jest Paweł Hordyniak. Tłumaczenie niezastąpiony Jerzy Łoziński. WARTO!

strach iść w tę ciemność - ale iść trzeba
Wydawnictwo Zysk i S-ka

 π

sobota, 18 lipca 2026

#recenzjePi "NA ZŁAMANIE KARKU jak Chiny chcą urządzić przyszłość" Dan Wang

Książka, która wiele wyjaśnia i nie chodzi tu wyłącznie o Chiny. Nie chodzi tu także wyłącznie o Chiny i Stany Zjednoczone... bowiem polityka tych dwóch mocarstw wpływa na cały świat. Dan Wang pokazuje blaski i cienie technologicznego rozwoju cywilizacji. Nie jest to lukrowany obrazek, a ostra, opierająca się na faktach analiza współczesności, którą - czy nam się to podoba, czy nie - kreują te dwie potęgi... również dla nas.

Umiłowanie materializmu, rosnące podziały społeczne, pragnienie władzy i bogactwa - dla niewielu, dla grupy wybranych. Jest też kwestia tychże "wybranych", w gronie których brakuje humanistów, osób emocjonalnie rozwiniętych, czyli posiadających jakąś... jakąkolwiek empatię. Państwo skupione na inżynierach, staje się, wcześniej czy później, państwem opresyjnym względem wszystkich, którzy nie wnoszą w społeczeństwo oczekiwanego typu wkładu w budowanie wielkiego państwa.
Dan Wang pokazuje niezliczoną ilość kontrastów, nieścisłości, różnic, które świecą jaskrawym światłem na niebie postępu. Mamy np. najbogatszy stan USA (wiadomo) w którym najbogatsi muszą mieć generatory prądu... a to tylko wierzchołek góry lodowej, ponieważ idąc dalej - w Chinach święci triumfy pisarz stawiający grupę określonych geniuszy, inżynierów, naukowców na piedestale i to oni mają decydować, kto ma żyć a kto umrzeć. Taki świat nie bierze jeńców, jest wyrachowany a prawa ludzkie - stają się matematyką pozbawioną serca.


Oczywiście taka polityka ma określony cel. Chiny nie wymyśliły nic nowego, raczej od zawsze konkurują ze Stanami Zjednoczonymi w wyścigu technologicznym, w tym, kto będzie bardziej odczłowieczony i kto zbuduje lepszego robota. Pojedynczy człowiek zdaje się nie liczyć - a raczej każdego człowieka należy odpowiednio zaprogramować, by stał się przydatnym trybikiem w maszynie... a gdy trybik nie sprosta... cóż - segregacja śmieci.


Bardzo ciekawa książka, która porucza wiele tematów. Mamy zestawienie dwóch mocarstw, mamy politykę jednego dziecka, mamy czas pandemii, miejsca przesycone pieniądzem i te, gdzie nie ma nic, prócz rozpaczy i biedy. Dokąd nas to doprowadzi i czy te zabawy wielkich małymi skończą się kiedyś? Pewnie nie, bo jak historia ludzkości pokazuje - ludzkość zawsze skręca w stronę eliminacji słabszych, a przynajmniej tych, którzy dla systemu są słabi.

gdzie zmierzasz - świecie mój?
Wydawnictwo Zysk i S-ka

 π

piątek, 17 lipca 2026

#recenzjePi "KAŻDY KROK NIESIE POKÓJ" Thich Nhat Hanh

Książka, która uczy oddychać, która pozwala Ci odetchnąć i... która czasem nawet oddycha za Ciebie. KAŻDY KROK NIESIE POKÓJ - Zen w sztuce codziennego życia Thich Nhat Hanh, to dar niebios. Dosłownie spadła mi z nieba, bo Bóg mi świadkiem - muszę zacząć ODDYCHAĆ świadomie i porzucić kłębiące się w głowie, natrętne, skarżące się wiecznie myśli.


Tutaj czytelnik dostaje proste kroki i od nich można spokojnie zacząć wędrówkę ku zdrowiu zarówno temu fizycznemu, jak i psychicznemu. Świetna książka! Naprawdę prosta, czasem wydaje się za prosta, ale właśnie tym całe jej piękno. W tej niezobowiązującej prostocie, z której wypływa prawdziwa, życiowa mądrość. Nie wiem, czy będzie mi dane osiągnąć takie zrozumienie, jakie osiągnął autor - z pewnością nie będzie mi dane, bo jestem emocjonalną karuzelą... ale wierzę, że z tymi radami lepiej można przejść przez każdy dzień.


Bardzo się cieszę, że Wydawnictwo Zysk i S-ka wznowiło tę pozycję. W dzisiejszym, szalonym świecie, jest nam bardzo potrzebna sztuka oddechu. Potrzebuje też zatrzymać się, spojrzeć na siebie z dystansem i się uśmiechnąć. Każdemu tego życzę, bo wiem, jak wiele to zmienia i jak bardzo tego brak.Śliczne wydana książka, lekka, niepozorna a taka cenna.

medytacja na siedząco? zobacz, jak prosto zmienia się świat
Wydawnictwo Zysk i S-ka

 π

poniedziałek, 13 lipca 2026

#recenzjePi "NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA w nędzyczasie" Skottie Young, Brett Bean

NAJLEPSZA SERIA KOMIKSÓW jaką czytałam! NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA, to jest SZTOS! Tom 7 W NĘDZYCZASIE, to moje trzecie spotkanie z zielonowłosą, krwiożerczą GERT... niestety poznawanie tej serii rozpoczęłam od tomu 5, ale w planach mam nadrobienie całości. Niemniej (powtórzę) W NĘDZYCZASIE, to jest SZTOS!



GERT, jest najbardziej wyrazistą bohaterką komiksową, z jaką miałam przyjemność obcować. Została stworzona z pełną świadomością twórców, z celem i przekazem, ponieważ GERT, to wspaniała metafora, to symbol, w którym niemal każdy może się odnaleźć.





Ktoś może powiedzieć "ALEŻ TO JEST TAKIE GORE!" cóż... idąc za przykładem GERT odpowiem, że FUJ Z NIMI! Komiks może w pierwszym odruchu być odebrany, jako KRWAWA JATKA, bo w sumie jest KRWAWĄ JATKĄ... lecz musiał taki być, by być tak GENIALNYM KOMIKSEM. Mamy tu niezwykłą różnorodność tematów i głębię - psychologiczną głębię, postaci rozłożone na czynniki pierwsze, a sama GERT jest wypracowaną postacią tragiczną, którą można nienawidzić, ale raczej polecam ją KOCHAĆ, bo w każdym z nas jest taka GERT, dorosły - który zaskoczony dorosłością, nie może sobie poradzić z dzieckiem, które w nim szaleje.



NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA, jest serią komiksów wykonaną perfekcyjnie do A do Z. Graficznie, ilustratorska absolutny majstersztyk. Kreska wyrazista, mądra, piękna, baśniowa i dojrzała - potrafi mięknąć wraz z narracją, staje się aksamitna w baśniach i ostra w akcji. REWELACJA! Kolory nałożone są w punkt, tu nie ma błędu, tu każdy cień, każdy odcień ma znaczenie i uwypukla dziką fabułę. Fabułę, która zabiera nas, czytelników - na jazdę bez trzymanki, lecz nie pozostaje tylko szaloną przejażdżką, ale także - a może przede wszystkim - mądrą, wielowarstwową, psychologiczne pogłębioną opowieścią o trudach życia i o walce o przetrwanie w BAŚNIOWIE, w którym baśnie są pełne LUKIERSYNÓW. Ogromnie, przepastnie POLECAM!

wszyscy jesteśmy W NĘDZYCZASIE
tom 7
NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA
nonstopcomics

 π

niedziela, 12 lipca 2026

#recenzjePi "WOJNA O PIERŚCIEŃ historia władcy pierścieni cz.3 HISTORIA ŚRÓDZIEMIA" J.R.R. Tolkien, Christopher Tolkien

Nie ma nic na rynku wydawniczym, na co czekam bardziej. Książki od Zysk i S-ka HISTORIA ŚRÓDZIEMIA, to obecnie dla mnie najważniejsze wydarzenie w tym bibliotecznym świecie. Zdaję sobie sprawę z tego, że całość dokładnie przeczytam - Boże daj - na emeryturze, ale obecnie biorę i łapię każdy rozdział, to co mnie najmocniej przykuwa i chłonę. Tom 8 HISTORII WŁADCY PIERŚCIENI część 3 WOJNA O PIERŚCIEŃ, to spektakularnie wydana pozycja z chyba jednym z najciekawszych bohaterów w roli niemalże głównej, czyli GOLLUMEM. No dobrze, może trochę z tym głównym bohaterem przesadziłam, ale o GOLLUMIE jest sporo i to mnie cieszy. Uważam, że to nie tylko tragiczna postać, ale także pełna dziwnie ukrytego dobra. Nie mogę go przecież nazwać postacią do szpiku kości złą, raczej jest to ktoś dobry, ale słaby, ktoś kto sobie nie poradził z targającymi go emocjami, pożądaniem i pokusami. Cóż... interesujący typ i kluczowa postać.


Wróżmy jednak do książki i skupmy się na niej w ujęciu bardziej holistycznym. Zaczną od wydania. Obwoluta, pod nią twarda oprawa i na nich obraz - zjawiskowy, piękny, oszałamiający... pędzla Macieja Łaszkiewicza. Wspaniały grzbiet, idealne dopasowanie do pozostałych tomów. Piękna, spójna wyklejka, którą popełnił Rafał Mikłaszewski. W środku także ilustracje, szkice, które przedstawiają proces twórczy mistrza J.R.R. TOLKIENA. Wspaniałe!




I oczywiście treść! Treść, nad którą piecze miał niezastąpiony Christopher Tolkien. Komentarze syna tytana pióra, są czymś bezcennym dla każdego, kto kocha świat stworzony przez TOLKIENA. Czytelnik dostaje tu drobiazgowy, szczegółowy i pełny wgląd w twórczość pisarza - jest to prawdziwa skarbnica wiedzy i inspiracji oraz niepodważalny dowód na genialność twórcy.



Nie jestem w stanie w pełni oddać zachwytu nad tymi dziełami. HISTORIA ŚRÓDZIEMIA jest oczywiście wymagająca, nie jest to lekka lektura. W mojej ocenie jest to gargantuiczna praca naukowa, która pięknie rozszerza uniwersum tolkienowskie. Wspaniała rzecz, zarówno dla tych, co po prostu kochają dzieła mistrza, jak i dla estetów, ponieważ projekt tej serii od Zysk i S-ka nie mógł być lepszy. Czyta doskonałość!

zachwycam się i zachwycać będę
HISTORIA ŚRÓDZIEMIA
tom 8
HISTORIA WŁADCY PIERŚCIENI
część 3
Wydawnictwo Zysk i S-ka

 π