Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 1 stycznia 2026

#recenzjePi "POZWÓL MI WEJŚĆ" John Ajvide Lindqvist

POZWÓL MI WEJŚĆ, to drugie dzieło John'a Ajvide Lindqvist'a. Pierwszym była ŻYCZLIWOŚĆ, która zrobiła na mnie... złe wrażenie. Znaczy - by być uczciwą - dobre wrażenie literackie, złe fabularne. Jednak ŻYCZLIWOŚĆ jest zupełnie inną książką, a POZWÓL MI WEJŚĆ jest PEŁNOKRWISTYM (sława użyłam z premedytacją) horrorem. Dostajemy szaloną wariację wampiryczną, z dziećmi, które samotne w świecie - szukają towarzystwa.

Początkowo, ta opowieść mnie od siebie odrzuciła. Razi obrzydliwą seksualnością, o której naprawdę nie miałam ochoty czytać, ale z biegiem stron, im bliżej środka, historia zyskuje, zyskują bohaterowie i ich ciasny, duszny, pełen lęku świat. POZWÓL MI WEJŚĆ wywołuje z jednej strony klaustrofobię, czyli coś, co kojarzy mi się z przyspieszonym biciem serca, pulsującą krwią w skroniach i gorącem - z drugiej strony jest skrojona zimno, stalowo, mrożnie... krystalicznie bezduszna szwedzka narracja.
O czym jest POZWÓL MI WEJŚĆ? Mogłabym tutaj streszczać fabułę, ale po co? Jest o wampirycznej metaforze samotności, o dziecięcym bólu istnienia, który ustawia człowieka do końca czasu. Mamy coś o przyjaźni i zemście i coś o lęku... strach nawet nie jest tu wyłącznie "cosiem" - strach jest tu kwintesencją wszelkich działań.


Zdecydowanie należy się przygotować na niekomfortową opowieść, która wywołuje dreszcze. Ja z Londqvist'em mam - jak wspomniałam w odniesieniu do ŻYCZLIWOŚCI - mieszane uczucia. POZWÓL MI WEJŚĆ również takowe wywołała, ale dla różnicy ten HORROR końcówką rozbija bank. Jakkolwiek nie wszystko mi się podobało, filozoficzne wycieczki autora nadal mnie nieco... denerwują, jego ciężka metafora gościa, który wie wszystko najlepiej, dlatego stawia tezy bez poparcia - zniechęcają, ale w POZWÓL MI WEJŚĆ przybrał sobie temat dorastania, samotności i krzywdy i to jest dobre. Realizacja krwawych celów pisarza wypadła dobrze, nawet bardzo dobrze. Jego dialogi zawsze w formie a opisy sugestywne, mocne, wpijające się w szyję...


Na koniec wspomnę o okładce - wydaniu. Jest świetne! Tobiasz Zysk się spisał, bo w mojej ocenie jest to najlepsza okładka tej historii na świecie. Elegancko i groźnie - z miejsca wiemy, że to nie będzie lekka lektura, ale wiemy też, że będzie mocna.

jak rodzą się potwory
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki

π

poniedziałek, 29 grudnia 2025

#recenzjePi "ZIELONA MUCHA i inne opowiastki dla tych, co nie chcą zasnąć" Giorgio Parisi (tekst), Camilla Pintonato (ilustracje)

"ZIELONA MUCHA i inne opowiastki dla tych, co nie chcą zasnąć" laureata Nagrody Nobla Giorgio Parisi, to - pozornie - jedynie zbiór baśni w klasycznym ujęciu. Autor TAŃCA SZPAKÓW (książka, którą posiadam i której bohaterowie także występują w omawianej pozycji) zgrabnie wplata w bajkowe opowieści naukę. Robi to umiejętnie, nawet bym określiła to mianem naturalnego biegu zdarzeń. Czytelnik dostaje prosty literacko tekst i równie proste wyjaśnienia rzeczy, które na pierwszy rzut oka wcale takie proste nie są.


Podoba mi się pomysł na tę książkę. Bohater, narrator - dziadek - opowiada wnukom, którzy mają problem z grzecznym położeniem się do łóżek, baśnie. Są to historie pełne przygód w tradycyjnym, legendarnym stylu Barci Grimm - tyle, że tu nie jest krwawo, a naukowo. Polubiłam tę narrację, ten styl, jasny i przejrzysty, taki oczywisty, w którym od samego początku widać, że: TO BĘDZIE BAŚŃ!


Giorgio Parisi przy tej pozycji współpracował z ilustratorką Camillą Pintonato, która cudownie uchwyciła ducha tych opowieści. Te rysunki są właśnie takie, jakie pamiętam ze starych wydań baśni. Zarówno styl literacki odznacza prostota i jasność, jak i styl ilustratorski. Mamy tu do czynienia z oczywistymi kolorami i kształtami, a jednak ciągną za sobą czar, mają nieodparty urok historii z dawnych lat. W moim odczuciu bardzo sentymentalna pozycja, bazująca na wspomnieniach pokolenia nawet naszych dziadków. Miłe to. I mądre.


Trudno nie polecić tej książki, bo ona łączy w sobie parę bardzo dobrych rzeczy. Po pierwsze, są to baśnie, po drugie, są edukacyjne, chciało by się rzec "popularnonaukowe", po trzecie, książka budzi wspomnienia u dorosłych, jest pełna zwyczajnej, prostej czułości.

zielona mucha bzyczy mi do ucha
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki

π

sobota, 27 grudnia 2025

#recenzjePi "DEPARTAMENT PRAWDY co twój kraj może zrobić dla ciebie?" Tynion, Simmonds, Bidikar, Sampson, Bellaire i.in.

Szukacie czegoś, co otwiera oczy? Czegoś, co ryje znany Wam świat? Świat, w który wierzycie? Seria DEPARTAMENT PRAWDY, to komiks o wymiarze silnie edukacyjnym - edukuje czytelnika w kwestii: jak mocno dymają nas "władcy prawy". Piękny obraz POLITYCZNEJ szachownicy, na przykładzie Ameryki i Rosji... ale jest to uniwersalny symbol absolutnie wszystkich rządów... i, niech to szag!, zawsze ludzie ludziom. Zawsze!


TOM 5: CO TWÓJ KRAJ MOŻE ZROBIĆ DLA CIEBIE? ciągnie temat zabójstwa Kennedy'ego i ukazuje je w pozornie absurdalnym kontekście rzeczy niemożliwych. Nie sposób po jednym czytaniu odkryć każdą metaforę, symbol zawarty w tym dziele. jest to głęboka, przenikliwa analiza ludzkości, którą kierują DZIKIE FIKCJE. Obraz przerażający, w którym czarno na białym widać, jakimi głupolami jesteśmy my, zwykli zjadacze chleba (bez względu - o dziwo - na stan portfela).



Mistrzowsko poprowadzona fabuła, bez nawet jednej rysy. Autorzy wiedzą, co robią i robią to z premedytacją. Po lekturze DEPARTAMENTU PRAWDY serio poczujecie się idiotami, ale to dobrze! To bardzo dobrze! Może właśnie ta świadomość wreszcie pozwoli "idiotom" przestać wierzyć w bajki.



Jednak nie tylko fabularnie komiks jest arcydobry, ale także wizualnie. dostajemy fenomenalnie rozrysowane dzieło, z różnymi stylami, które elegancko uzupełniają, kompletują całość. Artyści dali z siebie wszystko i stworzyli spektakl barw, kolorów, kształtów. Jest w tym groza, niepokój, horror, ponarkotyczne wizje, delirium, obłęd i ... nasza kochana manipulacja, która najmniejszą szczeliną wpływa w umysł bidoka, co myśli, że PRAWDA jest PRAWDZIWA, a KŁAMSTWO można OKŁAMAĆ. Polecam całym sercem! POLECAM!

prawdziwa prawda
tom 5
DEPARTAMENT PRAWDY
nonstopcomics
egzemplarz recenzencki

π

piątek, 26 grudnia 2025

#recenzjePi "WYPRAWA PRZEZ ATLANTYK detektywka w podróży" Nicki Greenberg

Kryminał - dla dzieci, ale tak naprawdę, to dla każdego, ponieważ WYPRAWA PRZEZ ATLANTYK Nicki Greenberg jest historią, która potrafi wciągnąć czytelnika w każdym wieku. Sprytnie, lekko i ładnie napisana opowieść o dziewczynce imieniem Pepper, która za ojca ma Kapitana wspaniałego statku i wreszcie razem z nim wyrusza przez Ocean.

RMS Aquitania, to nie jest jakiś zwykły statek - to jest statek luksusowy, którym do Nowego Jorku podróżują same szychy, grube ryby, gwiazdy i dziwne, bliżej niezidentyfikowane osobniki o bujnej przeszłości. W tym zamieszaniu nasza Pepper ma szansę poznać nie tylko interesujących ludzi, ale także ich sekrety... a na nieszczęście Kapitana i całej załogi ginie Wielki Brylant Szafranowy i ktoś musi przecież rozwiązać tę zagadkę i uratować dobre imię RMS Aquitanii.


To, co jest mocną stroną - chyba najmocniejszą - tej książki, to naprawdę ładne pióro autorki i bohaterowie, których właśnie literacko ciekawie tworzy. Są to barwne postaci, które skrywają wiele tajemnic i dzięki temu akcja naturalnie pędzi i wciąga. WYPRAWA PRZEZ ATLANTYK, czyli tom 1 serii DETEKTYWKA W PODRÓŻY, jest mądrze skonstruowaną zagadką kryminalną z wątkami obyczajowymi. Ta książka ma przyjemny klimat, ale wydarzenia na statku potrafią także zmrozić krew w żyłach. Polecam!

ocean i tajemnice
DETEKTYWKA W PODRÓŻY
tom 1
Wydawnictwo Kropka
egzemplarz recenzencki

π

środa, 24 grudnia 2025

#recenzjePi "LISTY wydanie rozszerzone" J.R.R. Tolkien

LISTY J.R.R. Tolkiena, są jedną z najważniejszych pozycji w mojej biblioteczce. Zysk i S-ka postanowiło mnie jednak jeszcze bardziej uszczęśliwić i wydać LISTY w wersji rozszerzonej, zawierającej pełne wersje starych listów, jak i ponad 150 (!!!) dotąd niepublikowanych. Dostajemy zatem wielką, przepastną, gargantuiczną pozycję, która jest wspaniałą skarbnicą wiedzy o mistrzu.



Dzięki LISTOM mamy szansę zajrzeć za kotarę, poznać warsztat i ujrzeć wszystko to, co zainspirowało pisarza do stworzenia jednego z absolutnie najpiękniejszych światów literackich. LISTY, to skarbnica wiedzy i klejnot bezcenny dla każdego, kto podziwia twórczość TOLKIENA. Jest to świadectwo jego codzienności, relacji międzyludzkich, procesu twórczego i talentu. 


Tak pisać LISTY może tylko mistrz! Każde zdanie jest piękne, mamy tu do czynienia z typowym tolkienowskim humorem, który można dostrzec w każdej jego książce, są językowe zawiłości i doskonałe porównania. Oczywiście jest też On - Tolkien - człowiek, który swym genialnym umysłem zaczarował cały świat - i czaruje do dzisiaj. 

LISTY w wydaniu rozszerzonym, są wielką gratką dla każdego miłośnika Śródziemia i fantastyki. One uczą pisania i patrzenia. Jest w tych tekstach prywatność, czułość, dociekliwość, miłość do świata i ludzi, zdumienie tym samym, fascynacja - zaraźliwa - słowem. Ja dostałam tu wszystko, czego oczekiwałam i o wiele więcej. 

Osobiście uwielbiam podglądać życie pisarzy, ich rutynę, zasady twórcze, proces konstrukcji świata literackiego, bohaterów, to, co ich inspiruje, co męczy, co interesuje... LISTY dają mi taką własnie możliwość - można stać się takim "podglądaczem" i wykrzesać w sobie iskrę choć do pisania pięknych LISTÓW. 



TOLKIEN, jest postacią, która autentycznie wpływa na życie. Był człowiekiem nie tylko wielkiego talentu, ale i serca a jego losy (nie te nieudolnie i kłamliwie przedstawione w filmie "biograficznym" przez elity zepsucia, gdzie jedna afera goni następną) potrafią w sposób realny wpłynąć na losy innych. Dzięki czytaniu o życiu mistrza sama się zmieniam i pragnę być bardziej świadoma i lepsza. TOLKIEN jest pisarzem mojego życia i nie sposób wyrazić mojej wdzięczności dla jego twórczości i pięknego świadectwa bycia człowiekiem. 


LISTY WYDANIE ROZSZERZONE, to pozycja przepiękna i w treści i w szacie. Zysk i S-ka wspaniale zaprojektowało okładkę (i wersji pierwszej i tej rozszerzonej). To jest chyba najpiękniejsza (a na pewno jedna z najpiękniejszych) okładek jakie posiadam. Ta stalówka i góry - to jest ideał! Osobiście kocham pióra i mam ich w kolekcji chyba coś ok. 40 więc wydawca trafił w mój czuły punkt pod każdym względem (góry także są dla mnie symboliczne, ważne - są miłością mojego życia). OGROMNIE WSZYSTKIM POLECAM! Ta pozycja uczy kreatywności, spostrzegawczości, pi pięknego pisania - INSPIRUJE jak żaden poradnik "kreatywnego pisania". WSPANIAŁA!

PS WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA! PIĘKNYCH, ZDROWYCH, CZUŁYCH! 


mistrz pisze LISTY po mistrzowsku 

Wydawnictwo Zysk i S-ka 

egzemplarz recenzencki 

π

poniedziałek, 22 grudnia 2025

#recenzjePi "Zagadka świątecznej zbrodni" Susan Gilruth

Porządny, świąteczny kryminał - w starym, dobrym stylu... tego było mi trzeba i to zapewniła mi Susan Gilruth, a właściwie Susannah Margaret Godley, która żyła i tworzyła w 1911-1992. Obecnie nieco zapomniana, ale na szczęścia właśnie została odkopana przez Wydawnictwo Zysk i S-ka. Na szczęścia - ponieważ jej ZAGADKA ŚWIĄTECZNEJ ZBRODNI jest bardzo dobrą pozycją z fantastycznym klimatem. Atmosfera "malowniczej wioski w hrabstwie Kent" nie pozawala czytelnikowi pozostać obojętnym.


Narracja pierwszoosobowa - opowiada Lee, która zostaje niechcący wplątana w świąteczną zbrodnię, którą mógł popełnić każdy, ponieważ ofiara była... powiedzmy, że sir Henry Metcalfe nie był lubiany. I ta narracja została poprowadzona znakomicie. Jest odpowiednie tempo, wiarygodność i wielka sympatia do bohaterki... a co najważniejsze - literacko jest naprawdę pięknie.



Najbardziej cenię w tej książce tę unikalną atmosferę, ten "przyjemny' kryminał z dawnych lat i ten angielski humor, który potrafi zaczarować rzeczywistość. Tę książkę zwyczajnie świetnie się czyta. Sama intryga może nie jest niezwykle skomplikowana, nie ma głębokich portretów psychologicznych, ale jest wystarczająco wiarygodnie, by czytać ZAGADKĘ ŚWIĄTECZNEJ ZBRODNI z wielką przyjemnością. Książka idealna na ten czas! Idealna! Ach i oczywiście znakomity projekt okładki - pod choinkę jak znalazł.

gdy ginie męczący człek
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki

π

sobota, 20 grudnia 2025

#recenzjePi "PANDORA" Kamil Dukiewicz

PANDORA Kamila Dukiewicza, to komiks SF, który ma w sobie wiele z DIUNY, czy np, LEMA. Podczas lektury miałam nawet skojarzenia z WOJOWNICZYMI ŻÓŁWIAMI NINJA i zdecydowanie klimatem zbliża się do THE LAST OF US. Myślę, że ten dziwaczny zbitek skojarzeń zachęca do poznania - bo ów komiks naprawdę dobrze się czyta. 


Nasza główna bohaterka zdaje się być zmuszona do robienia rzeczy, których robić nie chce. Jest zagubiona i pełna lęku oraz smutku - jest dzieckiem, które pragnie bezpieczeństwa, ale życie postawiło przed nią wielkie wyzwania i los sam zadecydowała o jej przeznaczeniu do wielkości. Czytelnik do końca nie wie, co się kryje za jej historią i o co właściwie rozgrywa się walka - na pustyni... Koniec tom 1 nieco więcej wyjawia, ale nadal odbiorca jest pozostawiony z wieloma pytaniami - dlatego czekam na tom 2, liczę że czekanie nie będzie długie. 


Kamil Dukiewicz dobrze pisze dialogi i ładnie zawiązuje wątki. Fabularnie PANDORA jest spójna i tajemnicza. Osobiście szybko weszłam w wir wydarzeń i stałam się zainteresowana, co utrzymywało się do końca i nadal utrzymuje - ponieważ na tę chwilę jestem w zawieszeniu. Tom 1 nie daje odpowiedzi - jedynie wprowadza. 

Wizualnie, to ładny komiks. Spójna kreska, charakterystyczna w rysowaniu bohaterów i doborze kolorów. Dobrze się na te obrazy patrzy, kadry są sprawnie zaprojektowane, ale bez przełomowych rozwiązań - dostajemy raczej standardowe podejście do komiksu, co jest także dobre, bo sprawdzone. Spokojnie mogę PANDORĘ polecić. 


pustynna walka o przetrwanie 

tom 1

PANDORA 

Wydawnictwo Kultura Gniewu 

egzemplarz recenzencki 

π