Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 13 lipca 2026

#recenzjePi "NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA w nędzyczasie" Skottie Young, Brett Bean

NAJLEPSZA SERIA KOMIKSÓW jaką czytałam! NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA, to jest SZTOS! Tom 7 W NĘDZYCZASIE, to moje trzecie spotkanie z zielonowłosą, krwiożerczą GERT... niestety poznawanie tej serii rozpoczęłam od tomu 5, ale w planach mam nadrobienie całości. Niemniej (powtórzę) W NĘDZYCZASIE, to jest SZTOS!



GERT, jest najbardziej wyrazistą bohaterką komiksową, z jaką miałam przyjemność obcować. Została stworzona z pełną świadomością twórców, z celem i przekazem, ponieważ GERT, to wspaniała metafora, to symbol, w którym niemal każdy może się odnaleźć.





Ktoś może powiedzieć "ALEŻ TO JEST TAKIE GORE!" cóż... idąc za przykładem GERT odpowiem, że FUJ Z NIMI! Komiks może w pierwszym odruchu być odebrany, jako KRWAWA JATKA, bo w sumie jest KRWAWĄ JATKĄ... lecz musiał taki być, by być tak GENIALNYM KOMIKSEM. Mamy tu niezwykłą różnorodność tematów i głębię - psychologiczną głębię, postaci rozłożone na czynniki pierwsze, a sama GERT jest wypracowaną postacią tragiczną, którą można nienawidzić, ale raczej polecam ją KOCHAĆ, bo w każdym z nas jest taka GERT, dorosły - który zaskoczony dorosłością, nie może sobie poradzić z dzieckiem, które w nim szaleje.



NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA, jest serią komiksów wykonaną perfekcyjnie do A do Z. Graficznie, ilustratorska absolutny majstersztyk. Kreska wyrazista, mądra, piękna, baśniowa i dojrzała - potrafi mięknąć wraz z narracją, staje się aksamitna w baśniach i ostra w akcji. REWELACJA! Kolory nałożone są w punkt, tu nie ma błędu, tu każdy cień, każdy odcień ma znaczenie i uwypukla dziką fabułę. Fabułę, która zabiera nas, czytelników - na jazdę bez trzymanki, lecz nie pozostaje tylko szaloną przejażdżką, ale także - a może przede wszystkim - mądrą, wielowarstwową, psychologiczne pogłębioną opowieścią o trudach życia i o walce o przetrwanie w BAŚNIOWIE, w którym baśnie są pełne LUKIERSYNÓW. Ogromnie, przepastnie POLECAM!

wszyscy jesteśmy W NĘDZYCZASIE
tom 7
NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA
nonstopcomics

 π

niedziela, 12 lipca 2026

#recenzjePi "WOJNA O PIERŚCIEŃ historia władcy pierścieni cz.3 HISTORIA ŚRÓDZIEMIA" J.R.R. Tolkien, Christopher Tolkien

Nie ma nic na rynku wydawniczym, na co czekam bardziej. Książki od Zysk i S-ka HISTORIA ŚRÓDZIEMIA, to obecnie dla mnie najważniejsze wydarzenie w tym bibliotecznym świecie. Zdaję sobie sprawę z tego, że całość dokładnie przeczytam - Boże daj - na emeryturze, ale obecnie biorę i łapię każdy rozdział, to co mnie najmocniej przykuwa i chłonę. Tom 8 HISTORII WŁADCY PIERŚCIENI część 3 WOJNA O PIERŚCIEŃ, to spektakularnie wydana pozycja z chyba jednym z najciekawszych bohaterów w roli niemalże głównej, czyli GOLLUMEM. No dobrze, może trochę z tym głównym bohaterem przesadziłam, ale o GOLLUMIE jest sporo i to mnie cieszy. Uważam, że to nie tylko tragiczna postać, ale także pełna dziwnie ukrytego dobra. Nie mogę go przecież nazwać postacią do szpiku kości złą, raczej jest to ktoś dobry, ale słaby, ktoś kto sobie nie poradził z targającymi go emocjami, pożądaniem i pokusami. Cóż... interesujący typ i kluczowa postać.


Wróżmy jednak do książki i skupmy się na niej w ujęciu bardziej holistycznym. Zaczną od wydania. Obwoluta, pod nią twarda oprawa i na nich obraz - zjawiskowy, piękny, oszałamiający... pędzla Macieja Łaszkiewicza. Wspaniały grzbiet, idealne dopasowanie do pozostałych tomów. Piękna, spójna wyklejka, którą popełnił Rafał Mikłaszewski. W środku także ilustracje, szkice, które przedstawiają proces twórczy mistrza J.R.R. TOLKIENA. Wspaniałe!




I oczywiście treść! Treść, nad którą piecze miał niezastąpiony Christopher Tolkien. Komentarze syna tytana pióra, są czymś bezcennym dla każdego, kto kocha świat stworzony przez TOLKIENA. Czytelnik dostaje tu drobiazgowy, szczegółowy i pełny wgląd w twórczość pisarza - jest to prawdziwa skarbnica wiedzy i inspiracji oraz niepodważalny dowód na genialność twórcy.



Nie jestem w stanie w pełni oddać zachwytu nad tymi dziełami. HISTORIA ŚRÓDZIEMIA jest oczywiście wymagająca, nie jest to lekka lektura. W mojej ocenie jest to gargantuiczna praca naukowa, która pięknie rozszerza uniwersum tolkienowskie. Wspaniała rzecz, zarówno dla tych, co po prostu kochają dzieła mistrza, jak i dla estetów, ponieważ projekt tej serii od Zysk i S-ka nie mógł być lepszy. Czyta doskonałość!

zachwycam się i zachwycać będę
HISTORIA ŚRÓDZIEMIA
tom 8
HISTORIA WŁADCY PIERŚCIENI
część 3
Wydawnictwo Zysk i S-ka

 π

sobota, 11 lipca 2026

#recenzjePi "MANGA przewodnik" Shige (CJ) Suzuki, Ronald Stewart

Dragon Ball, to moje pierwsze zachłyśnięcie się MANGĄ, potem poszło szybko i wsiąkłam w ten styl, narrację, kreskę. Dragon Ball objawił mi się za dziecka i spokojnie mogę stwierdzić, że trochę się na nim wychowałam. Oczywiście zaczęło się od kreskówki, ale potem przyszedł czas na tradycyjny komiks japoński i było to zaiste doświadczenie świeże i niecodzienne.


Jednak MANGA ma o wiele więcej do zaoferowania, niż może się na początku wydawać. Dlatego też bardzo ucieszyło mnie, że Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego wydało na polski rynek książki MANGĘ PRZEWODNIK. To, za co w pierwszej, powierzchownej ocenie zwraca uwagę, to okładka. Uważam, że jest o niebo lepsza od tej oryginalnej - łapie w mig oko odbiorcy i ma w sobie jakiś magnetyzm. Dodatkowo sam tytuł, napisy są świetnie zaprojektowane i idealnie zgrywają się z ilustracją - to ważne, zwłaszcza w przypadku, gdy tematem jest sztuka wizualna, obraz, komiks.



Z tyłu książki na okładce możemy przeczytać, że jest to STUDIUM JAPOŃSKIEJ NARRACJI WIZUALNEJ i idealnie oddaje to wnętrze tej publikacji. Czytelnik dostaje tu dogłębną analizę zjawiska MANGI, przechodzi przez jej narodziny, początki, historię samej Japonii i to, w jak dużym stopniu MANGA wypromowała kulturę kraju. SHIGE (CJ) SUZUKI wraz z RONALDEM STEWARTEM stworzyli pracę naukową, z tym, że w tę naukową opowieść można wejść bez strachu przed niezrozumieniem. Autorzy użyli bowiem stylu przyjaznego zwykłemu zjadaczowi chleba, acz trudno mi w pełni nazwać MANGĘ PRZEWODNIK pozycją popularnonaukową. Dla mnie jednak jest ten silny, bardzo silny rys pracy ściśle naukowej, z pięknie wypisanymi źródłami i licznymi odwołaniami. Cóż, mamy do czynienia z bardzo drobiazgowymi, przemyślanym opisem tego fenomenu kulturowego.


Autorzy pokazują nie tylko historię samej MANGI, czy np. jej oddziaływanie na kulturę, ale także jej rodzaje, najznamienitszych twórców, analizują MANGĘ dla dzieci, i dla dorosłych oraz pokazują, jak wiele twarzy ma ten jeden prąd w sztuce i jak głęboka potrafi być MANGA, choć zdaje się, że wielu do dziś uważa, że to rysunku dla podlotków, nastolatków i, że nie prezentują głębi. Otóż tych "wielu" się myli i to bardzo się myli. MAGLA bowiem, jak udowadniają to w tym PRZEWODNIKU Suzuki i Stewart, złożony proces i intensywne przeżycie. MANGA często jest sztuką silnie zaangażowaną i komentującą rzeczywistość, społeczne tarcia i problemy rozmaite, nękające ludzkość, jak choćby dbanie o ekosystem planety.


MANGA PRZEWODNIK od Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, to niezwykle wartościowa i interesująca lektura. Jest to oczywiście praca wymagająca od czytelnika pewnego poziomu skupienia i zaangażowania w temat, ale skutecznie ryzuje obraz MANGI i oddaje jej należne miejsce w kulturze. Zdecydowanie pozycja obowiązkowa dla fanów MANGI, ale polecam też tym, którzy niewiele o MANDZE wiedzą i traktują ją z przymrużeniem oka - myślę, że po tej lekturze każdy doceni tę sztukę i inaczej spojrzy na Japonię.

przez MANGĘ do serca
ex oriente
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

 π

piątek, 10 lipca 2026

#recenzjePi "NIEFART W LANKHMARZE" Fritz Leiber

Wspaniale trafić na coś oryginalnego, a przecież klasycznego! NIEFART W LANKHMARZE Fritza Leibera jest właśnie takim moim odkryciem. Gatunek fantasy przepełniają nowe opowieści, półki się od nich uginają a jednak nie jest łatwo odnaleźć w tym gąszczu perełkę... i wtedy - okazuje się - że warto sięgnąć po coś, co już istniało lata a stało zakurzone w koncie. Odkurzanie zrobiło Wydawnictwo Zysk i S-ka i w tym miejscu bardzo im za ten porządek dziękuję.


Mamy dwóch głównych bohaterów, różniących się od siebie, jak ogień różni się od wody. Przystojny barbarzyńca Fafhrd i Szary Myszołap, uczeń czarodzieja. Są przeciwieństwami, ale jak wiemy, przeciwieństwa się przyciągają i na skutek "pewnych zdarzeń" panowie wpadają po uszy w... przyjaźń. Rewelacyjnie śledzi się ich losy, głównie dlatego, że pisarz snuje opowieść w radosny, komiczny, przekorny sposób. Gdybym miała porównać ten styl, to bliżej mu do Pratchetta niż Tolkiena - i nie ma tu też Martina. Mamy tu klimat "pratchettowski" choć oczywiście nie jest to 1:1. Leiber dysponuje wyjątkowo oryginalnym piórem, konstruuje literacko piękne zdania i dialogi z... pazurem. Perypetie, które opisuje, są i zabawne i groźne, to połączenie zaś gwarantuje brak nudy i ciągłą akcję, która potrafi zaskoczyć - chyba każdego.


Bardzo polecam tę książkę i czekam na kolejne. Zysk i S-ka świetnie wydało tę pozycję, a okładka, twarda, jest z ilustracją Jędrzeja Chełmińskiego, a on już nieraz udowodnił, że jego prace to półka najwyższa, profesjonalizm i finezja - całkowicie podziwiam talent!

o dwóch takich, co... ukradli?
Opowieści o Fafhrdzie i Szarym Myszołapie
tom 1
Wydawnictwo Zys i S-ka

 π

środa, 8 lipca 2026

#recenzjePi "GDY ODNAJDZIEMY DROGĘ" Laura Barrow

Wiedziałam, że kolejna powieść Laury Barrow musi być doskonała. Po GDY POWRÓCĄ KANARKI nie miałam żadnych wątpliwości, że GDY ODNAJDZIEMY DROGĘ również przyniesie mi czystą czytelniczą radość. Liczyłam na czułą narrację, na mądrą historię i dobrze napisaną bohaterkę - i nie myliłam się. Mamy tu do czynienia z literackim pięknem, z obyczajową opowieścią, która ma właściwości lecznicze i wlewa na nowo w serce nadzieję... że przecież - póki żyjemy - możemy sobie pomóc.


GDY ODNAJDZIEMY DROGĘ, jest historią Effie, która po zdradzie męża - rozwodzi się z nim. Nigdy nigdzie nie pracowała... była po prostu matką i żoną, a to porzucenie silnie wpływa na jej poczucie wartości. W akcie samoratunku decyduje się na operację plastyczną... ale coś idzie nie tak i na skutek powikłań Effie zaczyna mieć... dziwne wizje. Wmieszana w to jest muzyka country, babcia z demencją i sporo przeszłości.


Barrow znakomicie tworzy słowem klimat, ciepło, czułość. Mamy tu do czynienia z pisarką, która odznacza się wielką empatią i zrozumieniem swoich postaci. Literacko książka jest napisana naprawdę pięknie, dialogi są wspaniale wyważone a opisy trafiają prosto do serca. Bardzo potrzebowałam ponownie spotkać się z piórem tej autorki - chyba nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo.


GDY ODNAJDZIEMY DROGĘ, to książka, która pokrzepia zgnębione dusze, daje ulgę i wytchnienie od codzienności, która to codzienność bywa... trudna. Czytelnik poznaje bohaterki, które w życiu miały pod górę, ale nie dały się zniszczyć i pozostały sobą. Jest to też po prostu opowieść o dobrych ludziach rzuconych często wśród żmije. Jestem pod ogromnym urokiem stylu Laury Barrow, jej spostrzegawczości i zmysłu obserwatora - myślę, że pisarka jest kobietą wyjątkową, bo tworzy naprawdę wyjątkowe bohaterki. Mam tylko nadzieję, że niedługo ukaże się jej kolejna powieść, bo Laury Barrow nigdy za dużo - poproszę o więcej!


Ponadto książki Barrow zostały bardzo ładnie i spójnie wydane przez Wydawnictwo Literackie. Rewelacyjnie prezentują się na półce i wróżą więcej tych perełek. Zarówno GDY POWRÓCĄ KANARKI jak i GDY ODNAJDZIEMY DROGĘ idealnie sprawdzą się na prezent i będzie to prawdziwie piękny prezent - mądry i czuły.

pośród zgiełku myśli i zdarzeń - jaśnieje droga do marzeń
Wydawnictwo Literackie

 π

sobota, 4 lipca 2026

#recenzjePi "ANCYMONSTRA co z tą mumią?" Ewa Betlewska (scenariusz), Łukasz Mazur (rysunki)

Oto nowa seria komiksów dla dzieci od 6 do 106 roku życia! ANCYMONSTRA tom 1 GDZIE JEST MUMIA? Za scenariusz odpowiada Ewa Betlewska, za rysunki Łukasz Mazur. To dopiero pierwsza odsłona przygód tej dość specyficznej grupy przyjaciół, ale już śmiało można stwierdzić, że jest do dobra zapowiedź. 


Komiks prezentuje perypetie ANCYMONSTRÓW, czyli Małej Wampirki, Ducha Henryka, Monstrum Franka, Psa Kła i Mumii... oraz tajemniczych i strasznych TAMTYCH! Ekipa jest wyborowa a ich relacja całkowicie urocza. Już sam koncept przyjaciół, z których każdy jest jakimś tam potworem - łapie ciekawość czytelnika a fakt, że za pozornie niewinnymi i lekkimi przygodami, kryje się drugie dno - ozłaca całość i sprawia, że komiks staje się nie tylko uroczy, ale i mądry. 


Fabuła jest prosta, ale właśnie w tym - zdaje się - tkwi jej sekret. Nie chodzi tu bowiem o wymyślną akcję, a o prawdę, którą autorzy chcą zdradzić odbiorcom. Ta grupa przyjaciół, w której każdy jest inny i każdy potrzeby, to świetny obraz tego, jak może nas ubogacić osobowość "kumpla z ławki". ANCYMONSTRA, to wyjątkowo słodka opowieść o wadze więzów społecznych, kontaktów z innymi ludźmi - zwłaszcza tymi różniącymi się od nas. 


Łukasz Mazur zadbał o rysunki i sprawił, że jego charakterystyczna kreska, taka nieco opływowa, trochę karykaturalna, trochę w stylu "Ed, Edd i Eddy" sprawia, że tę opowieść poznaje się z radością i uśmiechem. Bohaterowie są żywiołowi, mają osobowość i budzą sympatię, zaś krajobrazy i wnętrza np. zamku, są klimatyczne i dobrze budują atmosferę. 

ANCYMONSTRA, to bardzo ładnie wydany komiks. Mamy tu do czynienia z naprawdę miłą opowieścią i taką pokrzepiająco-uczącą. Jestem ciekawa kontynuacji i polecam sięgnąć po tę pozycję... czuła, przyjemna i z dobrym pomysłem. 


bycie potworkiem zobowiązuje 

ANCYMONSTRA 

tom

krótkie gatki 

Wydawnictwo Kultura Gniewu 

 π

piątek, 3 lipca 2026

#recenzjePi "PÓŁNOCNA DROGA Pasja według Einara. Trzy młode pieśni" Elżbieta Cherezińska

"PÓŁNOCNA DROGA - Pasja według Einara & Trzy młode pieśni" (tom 3 i 4) Elżbiety Cherezińskiej w tym nowym wydaniu prezentują się doskonale. Zysk i S-ka zaserwowało rewelacyjny projekt okładek i cztery tomy umieszczone w dwóch w tak przemyślanej szacie, to był złoty pomysł i złote wykonanie.


Pierwsze dwa tom PÓŁNOCNEJ DROGI skupiały się na perspektywie dwóch kobiet Sigurn i Halderd. Te dwa tomy mi się bardzo podobały. Bohaterki niezwykle charyzmatyczne i świetnie śledziło mi się ich losy. Co do tomu 3, czyli PASJI WEDŁUG EINARA, również wciągnęłam się od pierwszej strony. Sam Einar bardzo mi się podoba, jego charakter, cały profil, że tak to ujmę - psychologiczny, jest spójny i przyjemny w odbiorze. Einar jest wiarygodną postacią i zdobył moją przychylność. Uważam też, że tom kończy się... naprawdę pięknie. Są tu momenty wzruszające i porywające.



Co zaś z tomem 4, czyli TRZEMA MŁODYMI PIEŚNIAMI? Cóż... jest oczywiście dobrze, bo Cherezińska jest zdolną pisarką i pięknie włada słowem... ale jest to najmniej przeze mnie lubiana część. Jakoś nie polubiłam wystarczająco bohaterów, nie ujęły mnie ich losy i sympatię poczułam wyłącznie do Gudrun, choć to może być nieco dziwne...



Podsumowując, polecam tę niezwykły cykl PÓŁNOCNĄ DROGĘ. To gargantuiczna opowieść, składająca się z wielu głosów i poruszająca wiele tematów. Sprawnie manewruje między historyczną prawdą i fabularną fikcją. Elżbieta Cherezińska jest autorką poczytną nie bez przyczyny - to zdolna czarodziejka słowa i udowadnia to... zdaje się... przy każdej swej książce. Polecam! A wydanie jest naprawdę cudowne.

Skandynawia w oku emocji
PÓŁNOCNA DROGA
tom 3-4
Wydawnictwo Zysk i S-ka

π